Tąpnięcie w Zabrzu – nowe władze Górnika
fot: Jarosław Galusek
Nowe władze Górnika: prezes Łukasz Mazur (z prawej) i wiceprezes Maciej Sowicki
fot: Jarosław Galusek
W poniedziałek, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, poznaliśmy nowe władze Górnika. Klubem nie kieruje już Jędrzej Jędrych, który zrezygnował z funkcji prezesa, wracając do rady nadzorczej. Nowym sternikiem zabrzan został Łukasz Mazur.
To dość zaskakująca zmiana, albowiem nowy prezes jest postacią kompletnie anonimową i nie pracował wcześniej w klubach piłkarskich. - Ja Górnikowi kibicuję od 30 lat, mój ojciec zabierał mnie do Zabrza na mecze, gdy miałem kilka lat – w taki sposób przedstawił się mediom Mazur, który ma 34 lata i pochodzi z Tarnowskich Gór. Z futbolowym biznesem nie miał wcześniej do czynienia, natomiast zajmował się doradztwem prawnym, specjalizując się w podatkach.
- Byłem współwłaścicielem i prezesem dużej firmy doradczej, z którą musiałem się rozstać. Ze sportem nie miałem wcześniej nic wspólnego, ale pomysł jest taki, że bierzemy biznesmena, który będzie profesjonalnie zarządzał klubem i drugiego biznesmena, który będzie sprzedawał usługi i wizerunek. Do tego bierzemy jeszcze sportowca, który jako dyrektor sportowy będzie się zajmował zespołem – dodaje prezes Mazur.
Jego najbliższym współpracownikiem w randze wiceprezesa klubu został Maciej Sowicki, także człowiek spoza branży piłkarskiej. On z kolei będzie odpowiadał za marketing i kontakty z mediami. Pochodzi z Wrocławia i kibicował wcześniej Śląskowi. Z Zabrzem łączy go tylko to, że z tego miasta pochodzi jego żona.
Dotąd obaj panowie byli anonimowi w piłkarskim środowisku. - Jednak w Stuttgarcie czy Frankfurcie zdaje egzamin model, w którym ludźmi zarządzającymi klubami są ludzie związani nie bezpośrednio z futbolem, ale z biznesem - podkreślił Michael Mueller, przewodniczący rady nadzorczej Górnika. Allianz najwyraźniej stawia na niemieckie wzorce. - Chcemy, aby klub był jeszcze bardziej nowoczesny. Dziś Górnik wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Jeśli chodzi o jego funkcjonowanie, osiągnęliśmy wspólnie wiele sukcesów. To po to zatrudniliśmy nowych ludzi, by klub zarabiał na siebie, był sprawnie działającym przedsiębiorstwem.
Wiadomo już, że od 1 kwietnia zatrudniony będzie również dyrektor sportowy. - Mamy kandydata - przyznał Mazur, ale nie zdradził nazwiska. O kim mowa? Nam udało się ustalić, że jest nim Tomasz Wałdoch. Były reprezentant Polski i piłkarz Górnika miał być asystentem Franciszka Smudy w kadrze narodowej, ale w związku z rozbieżnościami w kwestii warunków umowy o pracę, nie podpisał kontraktu z PZPN.