O skali podwyżek zdecyduje prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który otrzymał już nowe wnioski o zmianę cenników. Do urzędu takie dokumenty przesłały właśnie trzy spółki sprzedające energię – Enea (obejmująca północno-zachodnią Polskę), gdańska Energa oraz Energia Pro (z południa Polski). Nieoficjalnie wiadomo, że podobne plany mają inne firmy dystrybucyjne. W środę o podniesieniu cen od maja oficjalnie poinformował koncern szwedzki Vattenfall, który w Polsce obsługuje ponad milion klientów na Górnym Śląsku. – Tam ceny wzrosną o 14 proc., a końcowe rachunki – o ok. 8 proc.
Firmy, które złożyły wnioski do URE, proponują 8 – 10-proc. podwyżkę ceny energii, co w praktyce oznacza wzrost opłat (końcowego rachunku) dla odbiorcy o ok. 4 – 5 proc.
Prezes URE Mariusz Swora nie chce prognozować, o ile zdrożeje energia. Koszty samej energii to zwykle połowa rachunku, reszta to abonament i stawki za przesył (dystrybucję).
Motyka: Ceny energii dla przedsiębiorstw energochłonnych powinny spaść o kilkanaście procent
Do września Ministerstwo Energii ma przygotować rozporządzenie w sprawie taryf za energię elektryczną, dzięki któremu ceny dla przedsiębiorstw energochłonnych mają spaść o kilkanaście procent - poinformował w czwartek szef resortu Miłosz Motyka.