Tajemnice górniczego munduru: Co oznaczają kolory pióropuszy i kto może nosić szpadę?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Współczesne mundury różnią się od siebie jedynie dystynkcjami oraz kolorem pióropuszy. Zielone ma prawo nosić wyższa kadra inżynieryjno-techniczna. Białe przysługują sztygarom. Czarne zakładają szeregowi górnicy, a czerw

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zwyczaj noszenia munduru górniczego prawdopodobnie przywędrował do nas z terenów obecnych Niemiec. Przekazy historyczne podają, że w Królestwie Polskim wprowadzone je w 1817 r. wraz z powołaniem Korpusu Górniczego, specjalnej formacji obejmującej personel techniczny i administracyjny oraz robotników rządowych kopalni i zakładów hutniczych.

Ze starych podań wiadomo tylko tyle, że Jan Gierałtowski, budowniczy chudowskiego zamku, miał być rzekomo pierwszym górnikiem węgla kamiennego na Śląsku. W dokumencie wydanym w Opolu w grudniu 1542 r. czytamy, że margrabia Fryderyk, spadkobierca Piastów opolskich, dzierżawca ziemi bytomskiej, udzielił Gierałtowskiemu pozwolenia na zakładanie kopalń w Szombierkach i Orzegowie. Jest jednak więcej niż pewne, że Gierałtowski munduru górniczego nie miał. Przekazy historyczne podają bowiem, że pierwsze mundury wprowadzone zostały w 1817 r. wraz z ustanowieniem Korpusu Górniczego, organizacji łączącej wszystkie osoby zatrudnione w górnictwie. Wzorowały się one na strojach piechoty Królestwa Kongresowego. Pierwszeństwo w przyjmowaniu do korpusu mieli synowie górników. Nosili oni granatowe mundury, czarne czapki, zwane kołpakami, z odznakami górniczymi oraz szable podobne do piechoty Królestwa Polskiego. Wysocy rangą gwarkowie zakładali granatowy frak z haftowanym kołnierzem i białe, sukienne spodnie, które na uroczystości zamieniali na skórzane. Mundur uzupełniały: kapelusz, szpada i buty ze srebrnymi ostrogami. Ubranie zwyczajnego górnika było nieco skromniejsze: granatowa kurtka, spodnie wpuszczane w buty i czarne czako z daszkiem ozdobione górniczym godłem wybitym na białym metalu.

Czako z pióropuszem

Nakrycie głowy, zwane popularnie czakiem, nawiązuje do dawnej, wysokiej i sztywnej czapki spełniającej rolę hełmu. Dla dodania sobie splendoru i poważania dawni gwarkowie przejęli od ówczesnych strzelców dworskich pióropusze z kogucich piór. Skośne zaszewki na przodach marynarki służyły niegdyś do zatykania lontów w otworach strzałowych. Pelerynka zaś, ledwie dziś zaznaczona i przypominająca kołnierz, chroniła gwarka przed spływającą ze stropu wodą. Przemiana górniczego ubioru w uroczysty strój trwała długo i ostatecznie ukształtowała się dopiero w końcu ubiegłego stulecia.

Współczesne mundury różnią się od siebie jedynie dystynkcjami oraz kolorem pióropuszy. Zielone noszą generalni dyrektorzy, a biały zarezerwowany jest dla dyrektorów, pracowników wyższego dozoru, inżynierów i techników górniczych. Tradycyjny czarny kolor piór przynależny jest górnikom dołowym. Czerwony kolor zakładają członkowie górniczej orkiestry, zaś biało-czerwony orkiestrmistrz.

Górniczy mundur należy się tylko tym członkom górniczej braci, którzy zostali mianowani na któryś ze stopni. Wystarczy ten najniższy – górnik III stopnia i śmiało można zakładać mundur z czarnym pióropuszem i złotymi kneflami.

A szpada? No właśnie! Wspaniała, długa, srebrzysta. Doskonale komponująca się z odświętnym uniformem. Kiedyś była nieodłącznym atrybutem szlacheckiego stanu. Przecież pierwsi górnicy wywodzili się z klasy chłopów pańszczyźnianych. Podjęcie pracy pod ziemią było aktem odwagi, męstwa i nobilitowało w oczach społeczeństwa. Gwarków zwalniano od służby wojskowej i płacenia niektórych podatków. Z czasem, kiedy bez górnictwa nie mogło się obejść już żadne cywilizowane społeczeństwo, w wielu krajach Europy wręczano górnikom ozdobne kilofki, a w Polsce – z inicjatywy Stanisława Staszica – właśnie ową białą broń.

Stare strzechy maszerują

Podczas gdy mundur górniczy może nosić nawet uczeń pierwszej klasy szkoły górniczej, to przywilej przypinania szpady zarezerwowany jest tylko dla wyróżnionych. Jej wręczenia dokonują dziś zasłużeni górnicy, czyli „stare strzechy”. Przyznanie szpady jest traktowane jako symbol szlachectwa nabytego nie przez urodzenie, lecz przez rzetelną naukę i pracę.

Lecz uwaga! Osobie, której nadano prawo noszenia szpady górniczej, może być ono odebrane, jeśli dopuści się czynu nielicującego z zawodem górnika lub popełni przestępstwo - mówi wyraźnie górnicze prawo.

Górniczy dozór nosi zwykle czarne mundury i czaka, ale do dziś spotkać można górników ubranych w uniformy w kolorze stalowym, przypominające krojem i fasonem wojskowe. Są to tzw. służbówki. Wprowadzono je do górnictwa w latach pięćdziesiątych. Wtedy panował bezwzględny obowiązek ich noszenia na służbie. Czasy jednak się zmieniały. A wraz z nimi ministrowie. W ciągu trzydziestu następnych lat dziesiątki razy zmieniano przepisy. I kiedy wydawało się, że stalowy mundur odejdzie na zawsze w zapomnienie, nastał minister górnictwa i energetyki Czesław Piotrowski, zawodowy żołnierz, generał, prawdziwy miłośnik służbowego munduru. Nie było wyjścia. Wszyscy dyrektorzy kopalń i kadra w zjednoczeniach musiała na powrót je założyć. Paradowano w nich już nie od święta, ale na co dzień!

Dziś „służbówka” i czapka z daszkiem powoli wychodzą z mody, choć zdarza się, że oficjele z branży zakładają je z okazji różnych uroczystości. Na Barbórkę jednak nic nie zastąpi czarnego, galowego munduru i czaka z pióropuszem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Druga edycja TAURON Biegu Nowej Energii w Parku Śląskim. Będą biegi, nordic walking i atrakcje dla rodzin

TAURON Bieg Nowej Energii wraca do Parku Śląskiego. Druga edycja wydarzenia odbędzie się 26 września 2026 r. i ponownie połączy bieganie, nordic walking oraz rodzinny wypoczynek w jednej z najbardziej rozpoznawalnych przestrzeni rekreacyjnych w regionie.

Na farmach fotowoltaicznych pasą się owce. Pracują zamiast kosiarek

Około 200 owiec pomaga utrzymać odpowiednią wysokość roślinności na farmach fotowoltaicznych Eurowind Energy w województwie wielkopolskim. Rozwiązanie umożliwia równoległe wykorzystanie terenów do produkcji energii odnawialnej i działalności rolniczej.

To się dzieje! Elektrownie Kozienice i Połaniec ograniczyły pracę z powodu niskiego stanu Wisły

Należące do Enei elektrownie w Kozienicach i Połańcu ograniczyły pracę w związku z niskim stanem wody w Wiśle. Spółki z grupy Enea na bieżąco monitorują sytuację - poinformowali PAP przedstawiciele firmy.

Przewiozą węgiel dla ważnych elektrowni. Podpisano umowy

PKP CARGO i PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, w imieniu której działa PGE Polska Grupa Energetyczna, podpisały dwie umowy. Dotyczą one przewozu węgla.