Szejna: Rząd nie uczynił wszystkiego, by zadbać o interesy polskiej gospodarki
Jak podkreślił Szejna na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, Sojusz popiera walkę z globalnym ociepleniem i o ograniczenie emisji CO2 o 20 proc. do 2020 roku. Dodał, że nie ma jednak wątpliwości, że Polska jako jeden z krajów \"na tak zwanym dorobku\" powinna ponosić jak najmniejsze koszty ograniczenia emisji dwutlenku węgla.
- Jeżeli propozycje przyjęte na szczycie będą dla Polski niekorzystne, będzie to oznaczało wzrost cen energii elektrycznej, wzrost bezrobocia, będzie to oznaczało, że cała szansa rozwojowa Polski wynikająca z funduszy strukturalnych zostanie stracona - ostrzegał Szejna.
Na szczycie UE ustalono m.in., że Polska otrzyma okresy przejściowe dla przemysłu energetycznego. W latach 2012-2019 polskie elektrownie będą mogły dostawać nawet 70 proc. darmowych uprawnień do emisji. Dopiero w 2020 obowiązywałby zakup 100 proc. uprawnień.
W opinii Szejny, \"nie ma wątpliwości\", że polski rząd podczas szczytu UE negocjował \"bardzo słabo, bardzo miękko\". Poseł zaznaczył, że znacznie twardszym negocjatorem okazał się węgierski premier Ferenc Gyurcsany.
- Myślę, że rząd pana premiera Donalda Tuska nie uczynił wszystkiego tak, aby zapewnić interesy polskiej gospodarki - ocenił eurodeputowany Sojuszu.
- Myślę - i to jest również bardzo duże zagrożenie - że kryzys finansowy, który dotyka Polskę już dziś, kryzys gospodarczy, który dotyka Europę i będzie dotykał w 2009, a najbardziej w 2010 roku, może się nałożyć na kryzys energetyczny i te dwa kryzysy mogą spowodować załamanie się polskiej gospodarki - stwierdził Szejna.
Według polityka Sojuszu, nie jest jeszcze jasne, jakie będą skutki ustaleń z Brukseli. - Jeżeli zgadzamy się na system aukcyjny, czyli polskie elektrownie będą musiały kupować prawa do emisji CO2, to pytanie jest jak stopniowo będziemy dochodzić od 2013 do 2020 roku do pełnych obowiązków zakupu i wydawania pełnej kwoty na prawa do emisji - mówił Szejna.
Polska ponadto w ramach mechanizmu solidarności w pakiecie klimatyczno-energetycznym, ma dostać 60 mld złotych w latach 2013- 2020. Według rządowych ekspertów, 60 mld złotych to suma, jaką warte będą dodatkowe uprawnienia dla Polski. Chodzi o uprawnienia, jakie w ramach \"solidarności\" bogatsze kraje Zachodu przekażą biedniejszym członkom UE w Europie Środkowowschodniej.