Szanse na eksport węgla koksującego do Rosji

Koks BK

fot: Bogdank Kułakowski

Rosja może znieść nawet 5-proc. cło importowe na węgiel koksujący, aby unormować sytuację po wybuchu w kopalni Raspadskaja, która pokrywała 15 proc. zapotrzebowania Rosji

fot: Bogdank Kułakowski

Po katastrofie na początku maja w rosyjskiej kopalni Raspadskaja, nasze firmy mają szanse na duży eksport paliwa koksowego do Rosji - przewiduje "Rzeczpospolita".

 

Węgiel koksujący to niezbędny surowiec do produkcji stali. Zniszczona kopalnia zaspokajała 15 proc. zapotrzebowania całego, rosyjskiego rynku.

 

Import ze Stanów Zjednoczonych lub Australii jest nieopłacalny. Stąd też szansa dla naszych producentów tego surowca. Co prawda nie narzekają oni na zbyt, niemniej tak duży rynek powoduje spore zainteresowanie.

 

Niewykluczone, że Rosja zniesie nawet 5-procentowe cło importowe na węgiel, aby unormować sytuację po wybuchu w kopalni Raspadskaja, co jeszcze bardziej pomogłoby naszym producentom w wejściu na tamten rynek - zauważa "Rzeczpospolita".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.