Sudeckie schroniska górskie wobec dekarbonizacji

fot: Tomasz Rzeczycki

Schronisko PTTK Na Śnieżniku

fot: Tomasz Rzeczycki

- Ogrzewanie węglem, jeśli wziąć pod uwagę naprawdę wszystkie koszty też wcale nie jest tanie - uważa dr hab. Jacek Potocki, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, będącego właścicielem kilkudziesięciu schronisk górskich w Sudetach.

Czy za kilka lat spodziewać się możemy wprowadzenia zakazu palenia węglem w piecach? Do tego rodzaju kroków przymierzają się już niektóre samorządy, argumentując to staraniem o poprawę czystości powietrza. Zupełnie inne realia, nieporównywalne do nizin, panują jednak wysoko w górach.

Czy wobec tego PTTK powinno się postarać, lub będzie się starać, aby w polskim prawie wprowadzić wyjątek, dopuścić ogrzewanie węglem i drewnem schronisk górskich?

- To jest temat tak naprawdę do przedyskutowania. Nie wiem, jakie byłyby i w ogóle byłyby szanse na wylobbowanie takiego wyjątku - stwierdza dr hab. Jacek Potocki.

Niezwykle trudno byłoby oczekiwać, aby sudeckie schroniska zostały podłączone do sieci gazowej i ogrzewane błękitnym palwem. PTTK samo absolutnie nie byłoby w stanie tego sfinansować. Zważywszy na położenie schronisk, to są inwestycje, które się nigdy nie zwrócą.

Niezależnie od trudności PTTK stara się w Sudetach wprowadzić dodatkowe źródła zasilania schronisk. Są widoki, by elektryfikowane zostało schronisko Kochanówka w Piechowicach przy Wodospadzie Szklarki. Odległe od niego o kilka kilometrów schronisko Pod Łabskim Szczytem korzysta z fotowoltaiki. W pełni zaspokaja to zapotrzebowanie oczyszczalni ścieków i pozwala oświetlić schronisko. Będący tam przez dziesięciolecia głównym źródłem zasilania agregat prądotwórczy wykorzystywany tylko jako zasilanie awaryjne lub wspomagające przy niekorzystnych warunkach pogodowych. W Karkonoszach trwa remont schroniska Łomniczka. Dzierżawca obiektu ma w planie zainstalowanie turbiny gazowej na propan-butan dowożony z dołu.

Niekonwencjonalne źródła energii od lat próbowano wykorzystać w schronisku Na Śnieżniku. Jeszcze w XX wieku zainstalowano tam mały wiatrak, który jednak szybko przestał funkcjonować. Dzierżawca schroniska własnym sumptem zainstalował fotowoltaikę na szczytowej ścianie budynku przy samych oknach, ale w sposób nie spełniający wymogów bezpieczeństwa i trzeba było ją zdemontować

- Schronisko [Na Śnieżniku - red.] jest tak pechowo z punktu widzenia fotowoltaiki położone, że kalenica dachu ma niemal dokładnie południkowy przebieg. Więc gdyby panele zainstalować na dachu, dawałyby energię albo rano, albo po południu. Dla mnie skandalem jest wywalenie olbrzymich pieniędzy na [budowaną - red.] wieżę na Śnieżniku w sytuacji, gdy schronisko nie ma ani zasilania z sieci energetycznej, ani uregulowanej gospodarki ściekowej. I to samorządowców nie obchodzi. Zwłaszcza, że wieża to pomysł gminy Stronie Śląskie, a schronisko stoi na terenie gminy Bystrzyca Kłodzka - uważa dr hab. Jacek Potocki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.