Strasburg: Zakłócenia w ruchu przybrały formęnieoczekiwanego i poważnego kryzysu\"

Jak informuje portal nettg.pl biuro prasowe Parlamentu Europejskiego, eurodeputowani z zadowoleniem przyjęli dziś decyzję państw członkowskich o częściowym otwarciu przestrzeni powietrznej nad Europą.

Występujący podczas obrad w imieniu Rady Europy hiszpański minister do spraw europejskich Diego Lopez Garrido powiedział, że zakłócenia w ruchu przybrały formę "nieoczekiwanego i poważnego kryzysu". Podkreślił, że w sytuacji, w której UE ma ograniczone kompetencje, państwa członkowskie odpowiedziały na ten kryzys w sposób "dynamiczny i skoordynowany". W ślad za zaleceniami europejskiej organizacji ds. bezpieczeństwa żeglugi powietrznej (Eurocontrol), która monitoruje stopień zanieczyszczenia powietrza co 6 godzin, w poniedziałek podczas wideokonferencji wszystkich ministrów transportu UE zapadła decyzja o otwarciu od wtorku niektórych korytarzy powietrznych. Przestrzeń powietrzna będzie klasyfikowana w trzech kategoriach: strefa zakazu lotów w chmurze pyłu wulkanicznego, strefa otwarta, w której nie stwierdzono zanieczyszczeń oraz strefa pośrednia, gdzie zanieczyszczenie występuje w stopniu umożliwiającym loty z zachowaniem ostrożności. - W każdym razie państwa członkowskie powinny przekonywać pasażerów do korzystania z alternatywnych środków transportu - stwierdził minister.

Witając z zadowoleniem decyzję o częściowym otwarciu przestrzeni powietrznej komisarz do spraw transportu Siim Kallas podkreślał konieczność skoordynowanej reakcji na kryzys. - Najważniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów i tu nie może być żadnych kompromisów. Zwrócił też uwagę na ograniczone kompetencje UE w tej dziedzinie i przypominał, że decyzja o ograniczeniu ruchu lotniczego była podjęta przez rządy państw członkowskich w oparciu o informacje od niezależnych ekspertów. Kallas wezwał do szybkiej implementacji przepisów o jednolitej europejskiej przestrzeni lotniczej i skutecznego egzekwowania praw pasażerów gwarantowanych istniejącą legislacją wspólnotową.

"Humanitarny wymiar kryzysu" podkreślał Martin Schulz (DE), szef grupy socjalistycznej, który mówił o dziesiątkach tysięcy, którzy utknęli we wszystkich zakątkach globu. Zwracał uwagę na koszty ponoszone przez przewoźników i podkreślał, że ich straty są już wyższe niż po atakach 11 września. Oczywista wydaje się potrzeba rozwoju alternatywnych form transportu i poprawy interoperacyjnosci krajowych sieci kolejowych.

- Natura okazała się silniejsza od technologii - powiedziała Gesine Meissner reprezentująca liberałów. Po 20 latach dyskutowania o wspólnym rynku transportowym i jednolitej przestrzeni powietrznej nie wiele udało sie osiągnąć. - Nie ma możliwości, aby pasażer mógł zarezerwować bilet kolejowy z północy na południe Europy - stwierdziła.

W imieniu Zielonych głos zabrał Michael Cramer (DE), który wyraził wdzięczność za decyzje o zamknięciu europejskiego nieba, gdyż "to bezpieczeństwo, nie zyski, powinno liczyć się najbardziej". Zauważył, że sytuacja pokazała wyraźnie, że trzeba inwestować w najbezpieczniejszy i najbardziej przyjazny środowisku środek transportu: kolej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.