Stal zbrojeniowa dogania ceny światowe
- W ciągu ostatnich 3-4 tygodni tona tego wyrobu zdrożała o około 250 zł - przyznaje Janusz Koclęga, prezes Bodeko i twierdzi, że na koniec kwietnia producenci ustalili ceny na ponad 2200 zł za tonę - podał puds.pl.
Inni dystrybutorzy mówią o jeszcze wyższych cenach. - Już teraz trzeba płacić 680 euro (około 2346 zł) za tonę loco zakład - mówi Mieczysław Tarczyński, prezes spółki Odmet. Gdyby nie silna złotówka, podwyżki byłyby jeszcze bardziej odczuwalne.
- Producenci zbrojeń budowlanych są zaskoczeni. Wszyscy spodziewali się spadków cen po podwyżkach z początku roku, tymczasem ceny rosną co tydzień - mówi Robert Wiącek, członek zarządu spółki Stal Service.
Pręt żebrowany to podstawowy materiał używany w budownictwie. Dlaczego drożeje? - Rosną koszty produkcji, ceny złomu biją rekordy, huty płacą 1200 zł za tonę - tłumaczy prezes Tarczyński.
Niemieckie huty i ArcelorMittal Ostrawa ogłosiły, że w maju tona pręta żebrowanego będzie kosztować 700 euro, czyli 2415 zł. - W tym roku nie ma co liczyć na powtórkę z połowy 2007 roku, gdy ceny prętów gwałtownie spadły. Wtedy zostały spekulacyjnie wywidowane, teraz powodem podwyżek są rosnące koszty produkcji - tłumaczy jeden z dystrybutorów.
Robert Wiącek ma inne zdanie. - Stal zbrojeniowa przestała być produktem lokalnym, a została globalnym. Pręt żebrowany w Polsce drożeje, bo doganiamy ceny światowe - tłumaczy. Jego zdaniem Europie i Polsce nie grozi na razie zalew wyrobów z Chin czy Turcji, bo tamtejsi producenci więcej zarabiają na sprzedaży stali zbrojeniowej w krajach arabskich i afrykańskich.
Wielu dystrybutorów uważa, że wysokie ceny prętów utrzymają się do końca III kwartału i z pewnością nie spadną poniżej 2000 zł za tonę. A co potem? - Wszystko zależy od zimy i tempa prac w budownictwie - twierdzi szef firmy handlującej stalą.
Jest też optymistyczna wiadomość - nie powinno być kłopotów z zakupem prętów. - Na przełomie maja i czerwca powinna ruszyć walcownia ArcelorMittal w Warszawie, a Celsa Ostrowiec Świętokrzyski, CMC Zawiercie i Złomrex mają spore rezerwy. Nawet jeśli ruszą inwestycje infrastrukturalne czy związane z organizacją Euro 2012, prętów żebrowanych nie zabraknie - twierdzi prezes Koclęga.