Stal: wzrosło zużycie, produkcja i import

fot: Maciej Dorosiński

- W marcu pobity został rekord zużycia wyrobów hutniczych w tej dekadzie. Sięgnął 1,15 mln ton. Tak dobre wyniki osiągaliśmy przed światowym kryzysem, w latach 2007-08, a wcześniej - aż 25 lat temu - szacuje Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

fot: Maciej Dorosiński

W pierwszym kwartale br. polska gospodarka zużyła 15 proc. więcej stali niż w tym samym okresie rok wcześniej; krajowa produkcja wzrosła o 6 proc. Niepokoi zwiększający się import wyrobów stalowych, który wzrósł w tym czasie aż o 12 proc. - wskazuje Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa.

- Wzmożony import dotyczy przede wszystkim wyrobów długich, czyli szyn, kształtowników, walcówki czy prętów, a w mniejszym zakresie rur. Importowane wyroby pochodzą m.in. z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Mołdawii czy Turcji - powiedział w piątek, 8 czerwca, PAP prezes Izby Stefan Dzienniak.

Np. z Rosji w pierwszym kwartale br. do Polski napłynęło ponad 360 tys. ton wyrobów stalowych - to ponad połowa całego ubiegłorocznego importu z tego kraju. Import z Ukrainy wzrósł o 15 proc., z Białorusi o 43 proc.; ponadto zwiększona ilość stali napłynęła do Polski m.in. z Indii, Chin i Tajwanu.

W sumie w ciągu trzech pierwszych miesięcy roku do Polski napłynęło prawie 2,9 mln ton stali, ok. 300 tys. więcej niż w tym samym okresie przed rokiem.

W ocenie Izby wzmożony import wiąże się z wprowadzonymi przez Stany Zjednoczone 25-procentowymi cłami na wyroby stalowe. Choć cła zostały ogłoszone i częściowo weszły w życie w marcu, a dla Kanady, Meksyku i krajów UE od 1 czerwca, eksperci są zdania, że przesunięcie na inne rynki - w tym polski - części stali kierowanej dotąd na rynek amerykański rozpoczęło się już wcześniej.

- Już od początku tego roku obserwujemy zmniejszony import stali do USA, co natychmiast przełożyło się na zwiększy przywóz do innych krajów, w tym Polski. Wzrost importu do UE w pierwszym kwartale 2018 r. wyniósł 10,6 proc. Jeżeli UE nie zdąży szybko wprowadzić instrumentów ochrony swojego rynku, będzie to miało negatywne skutki dla europejskich - także polskich - producentów - ocenił Stefan Dzienniak, przypominając, że Komisja Europejska rozważa m.in. wprowadzenie kontyngentów na sprowadzaną do Unii stal oraz ceł na import powyżej kontyngentu.

Prezes HIPH przypomniał, że o ile przywożone do UE wyroby płaskie (głównie blachy) czy rury są w pewnym zakresie chronione przed dumpingiem, to rynek wyrobów długich praktycznie w ogóle nie jest chroniony - stąd m.in. tak duży, aż 37-procentowy, wzrost importu wyrobów długich do Polski w pierwszym kwartale.

Z danych Izby wynika, że pierwszy kwartał br. był w Polsce najlepszy od lat w zakresie zużycia i produkcji stali. Przyczyniły się do tego przede wszystkim stalochłonne inwestycje, które nie spowolniły w okresie zimowym dzięki dość łagodnej zimie. W pierwszym kwartale - w odniesieniu do podobnego okresu 2017 r. - polska gospodarka zużyła ponad 3,7 mln ton stali (wzrost o 15 proc.) - najbardziej wzrosło zużycie wyrobów długich (30 proc.), w mniejszym zakresie wyrobów płaskich (7 proc.) i rur (5 proc.). 70 proc. krajowego zapotrzebowania zaspokaja import.

- Dane z pierwszych miesięcy roku pozwalają co najmniej na podtrzymanie naszej prognozy średnio ok. 2-3-procentowego wzrostu krajowego zużycia stali w 2018 roku, przy wielkości produkcji polskich hut na poziomie powyżej 10 mln ton stali surowej - powiedział prezes Izby.

W tym roku polska gospodarka zużyje - jak prognozuje Izba - blisko 14 mln ton stali, wobec rekordowych dotąd ponad 13,5 mln ton w ubiegłym roku. Szacunki oparte są m.in. na ocenie koniunktury w branżach zużywających najwięcej wyrobów hutniczych - przede wszystkim w budownictwie (ten sektor konsumuje ok. 45 proc. krajowego zużycia stali), ale również w przemyśle motoryzacyjnym, maszynowym czy artykułów gospodarstwa domowego.×

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.