fot: Jarosław Galusek
Pożar nie stwarzał bezpośredniego zagrożenia dla pracowników
fot: Jarosław Galusek
Wszystko wskazuje na to, że rozpoczynający się rok będzie dla branży bardziej przewidywalny. Zgodnie z planami techniczno-ekonomicznymi spółek węglowych, wydobycie utrzyma się na obecnym poziomie, a w związku z ożywieniem gospodarczym zwiększyć się może sprzedaż węgla do rodzimej elektroenergetyki. Niespotykany poziom osiągną inwestycje, rozpocznie się częściowe upublicznienie akcji spółek węglowych. Wielką niewiadomą i konkurencją dla polskich producentów będzie nadal poziom importu. Jednocześnie optymizmem napawają zawarte już kontrakty eksportowe na 2010 rok.
Najpoważniejszym zagrożeniem dla branży mogą być poprawki do Prawa geologicznego i górniczego proponowane przez samorządy. Postulowane zmiany idą w dwóch kierunkach: zwiększenia obciążeń finansowych górnictwa oraz utrudnienia i tak skomplikowanych procedur, związanych z uzyskaniem koncesji na poszukiwanie i wydobywanie kopalin. Zdaniem wielu ekspertów, śledzących potyczki z gminami, jeśli obciążenia związane z opodatkowaniem podziemnych wyrobisk weszłyby w życie, górnictwo zostałoby skazane na upadek. Na aktywność gmin górniczych przy forsowaniu rozwiązań niekorzystnych dla branży wpłyną z pewnością wybory samorządowe. Górnictwo liczyć może jedynie na mądrość swoich przedstawicieli w parlamencie.
Czytaj więcej:
Branża wkracza w nowy rok z ambitnymi planami rozwoju