Spór ws. ustawy o OZE to droga donikąd

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wicepremier Janusz Piechociński zaznaczył, że ratownikom zostanie udzielone pełne wsparcie i zostaną skierowane wszelkie środki, jakimi dysponuje się w Polsce, aby zapewnić prawidłowy przebieg akcji

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Strony sporu o poprawki do ustawy o OZE niepotrzebnie obrzucały się inwektywami typu: wy jesteście za Gazpromem, a wy za tym, by 200 tys. gospodarstw korzystało kosztem 16 mln gospodarstw domowych; to droga donikąd - uważa wicepremier Janusz Piechociński.

Szef resortu gospodarki w ten sposób skomentował to, że w piątek (20 lutego) Sejm, wbrew rządowi, odrzucił poprawki Senatu do ustawy o odnawialnych źródłach energii dotyczące mikroproducentów energii. Zakładały one zastąpienie taryf gwarantowanych prawem do odsprzedaży nadwyżek energii za 210 proc. hurtowej ceny. Oznacza to, że w ustawie pozostał zapis tzw. prosumencki, który gwarantuje posiadaczom przydomowych mikroinstalacji (np. solarów) o mocy do 10 kW odkup od nich "zielonej" energii po cenie gwarantowanej i wyższej niż rynkowa. Poprawka zaproponowana przez Senat w zamyśle miała być kompromisem między stanowiskiem rządu a zapisem prosumenckim.

Piechociński powiedział dziennikarzom po głosowaniu, że poprawki Senatu do ustawy o OZE "były nie rządowe, a polityczne".

- One odeszły od wizji, z którą projekt wyszedł z rządu. Na etapie prac parlamentarnych projekt podlegał istotnym zmianom - przekonywał.

Jak mówił, Platforma wcześniej porozumiała się ws. głosowania za poprawką Senatu z PiS-em, ale w czwartek wieczorem - według niego - klub PiS zmienił zdanie, obserwując "stan opinii publicznej" w trakcie kampanii wyborczej.

Lider PSL powiedział, że sam w sprawie senackich poprawek do ustawy o OZE głosował "jak cały PSL i większość parlamentarna", czyli przeciw. Dowodził, że PSL jest w tej sprawie konsekwentne, bo "stawiało od samego początku" na rozwiązania dot. prosumentów.

- Ta ustawa - i takie były założenia, i intencje Ministerstwa Gospodarki, stawia na polski surowiec, ogranicza surowiec zewnętrzny, preferuje polską technikę i technologię.

Piechociński ocenił, że podczas prac nad projektem do rozstrzygnięcia było jedno: czy będą lepsze warunki dla energetyki prosumenckiej, by szybciej pobudzić jej wzrost. "Tej energetyki rozproszonej, która może nie daje gigantycznych przychodów gospodarstwu domowemu czy mikroprosumenckiemu wytwórcy energii, ale przede wszystkim ogranicza jej koszty" - tłumaczył.

- I o to był ten wielki spór. Niepotrzebnie obie strony obrzucały się inwektywami typu: +wy stoicie za Gazpromem, a wy stoicie za tym, by 300 czy 200 tys. gospodarstw domowych konsumowało wyższą cenę energii, na którą będzie płaciło 16 mln gospodarstw domowych. Taka dyskusja to jest droga donikąd - przekonywał minister gospodarki.

Przyznał zarazem, że istnieje "konflikt interesów pomiędzy tradycyjną energetyką a odnawialną energetyką".

- Odnawialna energetyka daje prąd przyjaźniejszy środowisku po niewątpliwie wyższej cenie w dalszym ciągu w polskich warunkach, ale czy to znaczy, że mamy nie iść drogą, którą poszły inne kraje, które przestawiają energetykę na źródła odnawialne, czy nie mamy zobowiązań i naszych aspiracji w zakresie ochrony klimatu? Mamy" - wskazał szef resortu gospodarki.

Podkreślił, że OZE musi się rozwijać, ale trzeba też stawiać na rozwój energetyki węglowej, którą trzeba przestawiać na technologię "czystego węgla".

- Te zasoby będą Polsce jeszcze długo służyć - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.

Orlen zabezpiecza nawet jedną czwartą zapotrzebowania na ropę

Orlen zawarł z Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dostawy rozpoczną się we wrześniu, a zakontraktowany wolumen może sięgnąć ponad 9 mln ton rocznie, co odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania Grupy Orlen na ropę. Surowiec będzie trafiał do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw w regionie.

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.