Spekulanci windują ceny ropy na świecie

200806221903105555

fot: PAP/Lech Muszyński

fot: PAP/Lech Muszyński

Ceny ropy naftowej znowu idą w górę, chociaż z szybów płynie coraz więcej surowca. Czy za tę galopadę cen odpowiadają spekulanci, którzy grają kontraktami na zakup ropy? Potwierdza to raport ujawniony przez The Wall Street Journal, który wywołał burzę wśród amerykańskich polityków - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Aż 71 proc. kontraktów terminowych na zakup ropy naftowej na giełdzie w Nowym Jorku zawierają teraz inwestorzy finansowi, którzy traktują takie kontrakty jako lokatę kapitału.

Na rafinerie przypada tylko 29 proc. handlu ropą na nowojorskiej giełdzie - wynika z raportu przygotowanego dla Kongresu USA a ujawnionego przez Wall Street Journal. W 2000 r. te proporcje były niemal dokładnie odwrotne - na fizyczne zakupy ropy przypadło 63 proc. obrotów na amerykańskiej giełdzie, a tylko nieco ponad jedną trzecią stanowiły transakcje inwestorów finansowych.

Raport dla podkomisji energii i handlu w Kongresie USA przygotowała amerykańska agencja nadzoru nad obrotem kontraktami terminowymi na surowce Commodity Futures Trading Commission (CFTC). Sprawozdanie poruszyło polityków, którzy o galopadę cen ropy oskarżają spekulantów i domagają się zaostrzenia przepisów, by nie nabijać im kabzy kosztem kierowców - relacjonuje \"Gazeta Wyborcza\"

Za baryłkę ropy na giełdzie towarowej w Nowym Jorku trzeba było na początku tygodnia zapłacić prawie 138 dol. - Ropa już nie będzie tańsza - stwierdził szef OPEC Chakib Khelil, który we wtorek przyjechał do Brukseli na spotkanie władz klubu państw eksporterów ropy naftowej z przedstawicielami UE.

A przez kilka dni wydawało się, że ropa już nie będzie drożała. W ostatni czwartek jej ceny spadły w ciągu kilku godzin o 4 dol., do 132 dol. za baryłkę. Ten wielki spadek nastąpił kilka godzin po ogłoszeniu o podwyżce cen paliw w Chinach - pierwszej od ośmiu miesięcy i od razu o niemal jedną piątą. Po podwyżce cen paliw kierowcy zwykle zaciskają pasa, więc spada też popyt rafinerii na ropę. A ponieważ Chiny są dziś drugim po USA importerem ropy na świecie, po decyzji władz w Pekinie wszyscy oczekiwali, że na świecie spadnie popyt na surowiec.

Jednak po kilkunastu godzinach po giełdach zaczęły krążyć pogłoski o wzroście napięć na Bliskim Wschodzie, skąd pochodzi większość ropy importowanej przez świat. Ceny surowca natychmiast poszły w górę.

Podwyżek nie powstrzymały informacje o zwiększeniu wydobycia z szybów w Arabii Saudyjskiej. To państwo wydobywa teraz 9,7 mln baryłek ropy dziennie - najwięcej od ćwierć wieku. Mimo to ropa drożeje.

- Ten nieusprawiedliwiony wzrost ceny ropy jest dziełem samolubnych spekulantów - oskarżał w niedzielę na międzynarodowym szczycie energetycznym władca Arabii Saudyjskiej król Abdullah. Tak jak wielu innych przedstawicieli państw OPEC zapewniał, że ropy na świecie jest pod dostatkiem.

O nakręcaniu spirali cen mówią już nie tylko państwa producenci ropy. Ceny zaczęły szybować jesienią zeszłego roku, po kryzysie na rynku kredytów hipotecznych w USA. Dolar zaczął wtedy tracić na wartości, a banki centralne co rusz zmieniają stopy procentowe. Fundusze inwestycyjne i emerytalne zaczęły więc na gwałt kupować ropę i inne surowce, aby zabezpieczyć swoje inwestycje.


Apele w tej sprawie znajdują szczególnie żywy poklask w USA. Ceny ropy naftowej w światowym handlu są ustalane w dolarach, więc kiedy ropa drożeje, pierwsi odczuwają to amerykańscy kierowcy. Dla nich rekordowo wysokie dziś ceny ropy oznaczają rekordowo drogie paliwo. Żaden z amerykańskich kierowców nie pamięta, by kiedykolwiek za galon benzyny (3,8 litra) musiał zapłaci ponad 4 dol. - tak jak teraz.

Nic dziwnego, że walkę z naftowymi spekulantami zapowiadają obaj główni kandydaci w kampanii prezydenckiej w USA. - Nikt nie ma wątpliwości, że na rynku ropy jest za dużo spekulacji - stwierdził w niedzielę Jon Corzin, gubernator z New Jersey, przedstawiając plan walki ze spekulacją Baracka Obamy, kandydata Demokratów do Białego Domu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 99 - Janusz Dramski | Wiceprezes RIG. Coraz mniej osób chce zakładać własny biznes

Janusz Dramski, wiceprezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, był gościem studia nettg.pl na Kongresie Małych i Średnich Przedsiębiorstw. W rozmowie mówi o wyzwaniach małych i średnich firm, rosnącej liczbie przepisów i obciążeń oraz o spadającej liczbie osób, które chcą zakładać własny biznes.Janusz Dramski, wiceprezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, był gościem studia neTG.pl na Kongresie Małych i Średnich Przedsiębiorstw. W rozmowie mówi o wyzwaniach małych i średnich firm, rosnącej liczbie przepisów i obciążeń oraz o spadającej liczbie osób, które chcą zakładać własny biznes.

NFOŚiGW wspiera rozwój OZE w przemyśle energochłonnym. Ruszył nabór wniosków dla przedsiębiorców

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił trzeci nabór w ramach programu „Przemysł energochłonny – OZE”. Na preferencyjne finansowanie inwestycji w odnawialne źródła energii przeznaczono ponad 348 mln zł, a wnioski przedsiębiorcy mogą składać do końca kwietnia 2027 r.

Jest dobrze. PMI dla przemysłu w Polsce wzrósł - najwyżej od 18 miesięcy

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w październiku wyniósł 50 pkt., najwyżej od 18 miesięcy, wobec 49 pkt. przed miesiącem - podał S&P Global.

PKP Intercity dostanie 512 mln zł z UE na zakup nowego taboru

PKP Intercity otrzyma z funduszy unijnych 512 mln zł na zakup 70 wagonów i 10 lokomotyw - poinformował w poniedziałek wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski.