Służba zdrowia: Będzie protest w Warszawie
Dzisiejsze rozmowy związkowców z \"Solidarności\" służby zdrowia z dyrektorem śląskiego NFZ nie przyniosły efektów. Związkowcy w przyszłym tygodniu zorganizują pikietę w Warszawie.
Dziś w siedzibie Śląsko-Dąbrowskiej \"Solidarności\" doszło do spotkania przedstawicieli Międzyregionalnego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego NSZZ \"Solidarnośc\" z Zygmuntem Klosą. O jego zorganizowanie wystąpila \"Solidarność\". Związkowcy są wstrząśnięci sytuacją szpitali w naszym regionie. Na świadczenia szpitalne brakuje ok. 300 mln zł.
\"Solidarność” służby zdrowia jest zwłaszcza oburzona ostatnimi decyzjami finansowymi Narodowego Funduszu Zdrowia. 19 października prezes NFZ wydał zarządzenie, zgodnie z którym do śląskiego oddziału NFZ trafią dodatkowe 67 mln zł. Największa część tej kwoty - ponad 42 mln - została przeznaczona na refundacje leków, a 22 mln na podstawową opiekę zdrowotną. Na leczenie szpitalne przeznaczono zaledwie 3,4 mln zł.
- Dyrektor Klosa niczym nas nie zaskoczył i potwierdził taki podział środków - relacjonuje Halina Cierpiał, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia Śląsko–Dąbrowskiej „Solidarności”. - Padły wprawdzie zapowiedzi dodatkowych pieniądzy z tzw. migracji pacjentów, a także drobnych przesunięć w podziale środków. To póki co są tylko mgliste obietnice.
Związkowcy alarmują, że jeśli nie nastąpi zmiana planu finansowania placówek szpitalnych w naszych regionie, to również przyszły rok będzie dla tutejszej służby zdrowia bardzo trudny. - Brakować będzie kolejnych 300 mln - przestrzega Halina Cierpiał.
Dlatego Międzyregionalny Komitet Protestacyjno-Strajkowy, którego zadaniem jest koordynowanie w naszym województwie działań protestacyjnych, zdecydował dziś o organizacji w Warszawie pikiety. Protest przed Ministerstwem Zdrowia odbędzie się w środę 4 listopada. - Wystosowaliśmy już informację do minister zdrowia Ewy Kopacz. Liczymy, że spotka się z delegacją protestujących - mówi Halina Cierpiał.
Jak wyjaśnia Cierpiał, nie zdecydowano dziś o rozpoczęciu działań strajkowych. - To ostateczność. Taki protest uderza przede wszystkim w pacjentów. A tego na typ etapie naszych działań chcemy uniknąć - podkresla przewodnicząca Międzyregionalnego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego NSZZ
\"Solidarnośc\".