Śląskie: warto polubić kolej

fot: Andrzej Bęben/ARC

"Podstawą przywrócenia zaufania do kolei, a tym samym powrotu podróżnych do kolei (przede wszystkim tych regularnie odbywających podróże, np. do szkoły, pracy) jest ustabilizowanie oferty na okres przynajmniej 2-3 lat. Tylko taka oferta pozwoli na stopniową odbudowę przewozów pasażerskich" - napisano w dokumencie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przywrócenie zaufania do kolei i popularyzację tego środka transportu zakłada przyjęty przez śląski sejmik "Plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego Województwa Śląskiego".

Celem planu jest poprawa jakości systemu transportu pasażerskiego oraz wskazanie kierunków jego rozwoju do 2020 r.

Dokument określa m.in. sieci komunikacyjne, na których jest planowane wykonywanie przewozów o charakterze użyteczności publicznej, przewidywane finansowanie i pożądany standard usług przewozowych oraz organizację systemu informacji dla pasażera.

Głównym kierunkiem rozwoju, według samorządu województwa, powinno być zwiększenie udziału kolejowego transportu zbiorowego. Władze regionalne zwracają też uwagę na na stabilizację oferty przewozowej.

"Podstawą przywrócenia zaufania do kolei, a tym samym powrotu podróżnych do kolei (przede wszystkim tych regularnie odbywających podróże, np. do szkoły, pracy) jest ustabilizowanie oferty na okres przynajmniej 2-3 lat. Tylko taka oferta pozwoli na stopniową odbudowę przewozów pasażerskich" - napisano w dokumencie.

Bardzo ważna dla przyszłości komunikacji pasażerskiej ma być także integracja komunikacji kolejowej z komunikacją miejską w dużych aglomeracjach. Głównym zadaniem będzie połączenie ich w jeden spójny system transportu kolejowego, drogowego oraz ich wzajemne uzupełnianie się.

Plan postuluje także stworzenie węzłów integracyjnych łączących różne środki transportu, ze szczególnym uwzględnieniem transportu kolejowego. Ważną rolę w poprawie jakości przewozów ma odgrywać koordynacja rozkładów jazdy transportu drogowego z kolejowym. Inną istotną kwestią jest stworzenie jednolitego systemu informacji pasażerskiej. Chodzi przede wszystkim o aktualności i dostępność informacji dotyczących rozkładów jazdy i opóźnień.

Plan zakłada również utworzenie kilkunastu centrów przesiadkowych przy stacjach kolejowych oraz autobusowych. Samorząd wojewódzki zwraca też uwagę na konieczność ograniczenia barier architektonicznych dla niepełnosprawnych na dworcach i przystankach oraz zwiększenie dostępności do autobusów, pociągów oraz tramwajów.

W realizację planu transportowego mają być zaangażowane samorządy lokalne, przewoźnicy oraz właściciele i zarządzający infrastrukturą komunikacyjną. Fundusze na realizację projektów mają być pozyskiwane głównie z programów operacyjnych Unii Europejskiej oraz budżetu państwa (np. kontrakty wojewódzkie, dotacje celowe czy Fundusz Kolejowy). Bardzo ważne będzie także wykorzystanie pieniędzy z budżetów własnych województwa, gmin oraz powiatów oraz ścisła współpraca tych jednostek samorządu terytorialnego przy realizacji zadań określonych w planie.

Przygotowanie przez samorządy województw planu transportowego wynika z ustawy o transporcie zbiorowym. Obowiązek ten obejmuje także gminy liczące co najmniej 50 tys. mieszkańców, powiaty (od 80 tys.), związki międzygminne (obszar powyżej 80 tys. mieszkańców) oraz związki powiatów (powyżej 120 tys. mieszkańców). Przygotowane przez nie plany transportowe muszą uwzględniać zapisy planu transportowego samorządu województwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.