Śląskie samorządy: w 2020 r. możliwe pogorszenie standardu życia

1563803792 podworkowirek11

fot: UM Ruda Śląska

Program rewitalizacji podwórek Ruda Śląska prowadzi od 2014 roku

fot: UM Ruda Śląska

W 2020 r. w wielu miastach i gminach może pogorszyć się standard życia mieszkańców - przestrzegają samorządowcy ze Śląskiego Związku Gmin i Powiatów. Jako powód wskazują czynniki zewnętrzne: wzrost wydatków znacznie szybszy od wzrostu dochodów, za co odpowiedzialny ma być rząd.

Związek jest największą organizacją samorządu lokalnego w regionie i jedną z największych w Polsce. Zrzesza 133 gminy, w tym wszystkie 19 miast woj. śląskiego na prawach powiatu. W piątek na zgromadzeniu ogólnym Związku w Rudzie Śląskiej jego przedstawiciele m.in. przyjęli kilka stanowisk dotyczących przyczyn ich pogarszającej się sytuacji finansowej.

Na późniejszej konferencji prasowej przewodniczący ŚZGiP, prezydent Rybnika Piotr Kuczera w kontekście prac nad przyszłorocznymi budżetami samorządów akcentował, że pojawiają się potężne problemy ze zbilansowaniem tychże budżetów.

- Z jednej strony strona dochodowa miast rośnie, ale niestety strona wydatkowa rośnie znacznie szybciej - mówił.

- To m.in. kwestia związana z finansowaniem oświaty, kwestia zwolnień podatkowych i braku ich uzupełnienia, to na pewno dopłaty do zadań zleconych - wymieniał Kuczera. - ŚZGiP jasno mówi, że wyrażamy zaniepokojenie sytuacją, że będziemy interweniować, apelować i robić wszystko, bo mamy do czynienia z realnym problemem - zapowiedział.

- Przed nami nowa perspektywa unijna, bardzo chcielibyśmy, aby wkłady finansowe miast były zapewnione i nasze miasta mogły się rozwijać, bo tak naprawdę standard życia mieszkańców jest dla nas najistotniejszy. Ewentualne ograniczenie tych poczynań będzie jednak wynikało nie z winy samorządów; nasza sytuacja finansowa jest tylko pośrednio zależna od nas - podkreślił szef Związku.

Jak zaznaczył wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer, w przyszłorocznym budżecie tego miasta niedoszacowane są praktycznie wszystkie zadania bieżące.

- Zmiany podatkowe największe piętno odciskają na dochodach i wydatkach bieżących. I tu jest problem - wydatki inwestycyjne możemy ograniczyć, przetrwamy. Ale ciągle nam brakuje na wydatki bieżące: na utrzymanie szkół, czystości, zieleni, bezpieczeństwo. Stoimy pod ścianą, nie za bardzo mamy gdzie szukać oszczędności - przekonywał.

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk dodał, że choć wpływy z PIT rosły ostatnio w Częstochowie na poziomie średnio 30 mln zł co roku, w 2020 r. spadną - wobec zmian podatkowych rządu - o 0,5 mln zł. W tej sytuacji Częstochowa obetnie środki na: stowarzyszenia, fundacje, świąteczne oświetlenie miasta, program imprez "Aleje tu się dzieje", programy zdrowotne czy bezpłatne przejazdy dla uczniów.

Rybnik natomiast obniży np. dopłaty do żłobków - z 620 zł do 310 zł czy fundusze na bieżące utrzymanie miasta: zieleń, czystość, bezpieczeństwo. Do wieloletniej prognozy finansowej Rybnika nie wpisano też dużych, potrzebnych inwestycji, np. centrum senioralnego.

Mówiąc o rosnących wydatkach prezydent Częstochowy podał przykład swojego miasta: w latach 2015-2020 subwencja oświatowa wzrosła tam o 60 mln zł, tj. o 22,3 proc. (z 269 mln zł do 329 mln zł), natomiast dopłata z budżetu miasta o 73 mln zł (o 155,3 proc. - z 47 mln zł do 120 mln zł).

Samorząd Częstochowy wystawił za 2020 r. "rachunek dla rządu RP" - na 144,84 mln zł. Składają się nań 120,2 mln zł dopłaty do subwencji oświatowej, 7,9 mln zł na pokrycie straty miejskiego szpitala (m.in. skutki rządowej regulacji wynagrodzeń), 7 mln zł na niedofinansowanie zadań zleconych, 5,8 mln zł wynikające z wzrostu cen prądu, 2,5 mln z opłaty za odprowadzanie wód deszczowych i 1,44 mln zł - z wzrostu o 22 proc. odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.