Silesia Miners grali do końca (kiepsko)

Miners 13 06 2010 GAL

fot: Jarosław Galusek

Trener Jeff Shiffmann zabrnął z Minersami w ślepą uliczkę

fot: Jarosław Galusek

Silesia Miners przegrali z Warsaw Eagles 7:23 swój ostatni mecz sezonu regularnego Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Jeżeli za tydzień Zagłębie Steelers wygrają w Gdańsku z Pomorzem Seahawks, to Górnicy spadną na ostatnią pozycję w tabeli i miejsca w I lidze będą musieli bronić jesienią w barażach.

Mecz z Eagles przywoływał wspomnienia z półfinału ubiegłorocznych rozgrywek, kiedy obie drużyny spotkały się także na stadionie Rozwoju Katowice. Tym razem życie napisało inny scenariusz. Miners z rezerwowym quarterbackiem próbowali rozbić defensywę rywali dołem. Żeby był w tym jakikolwiek element zaskoczenia trener Jeff Shiffmann zmieniał runningbacków. Etatowego – Grzegorza Sudera – zmieniał to Krzysztof Matejuk, to Tomasz Grabas. Jakoś to szło i na początku drugiej połowy Górnicy dociągnęli do pola punktowego rywali. Piłkę przyłożył Suder, a na 7:2 podwyższył Artur Pleśniak.
 

Na tym koniec dobrych wiadomości... Eagles szybko odzyskali prowadzenie, wykorzystując świetną dyspozycję swoich amerykańskich graczy. Miners próbowali odpowiedzieć akcjami podaniowymi, ale gra rozgrywającego i skrzydłowych (delikatnie mówiąc) pozostawiała wiele do życzenia. Skończyło się 7:23. Pozostał niesmak i oczywisty wniosek – jak się quarterbacka używa tylko po to, żeby dostarczył piłkę od centra do runningbacka, to daleko się nie zajedzie.
 

Skrzywdziłbym jednak Sławomira Szymusia, gdybym nie odnotował jego jednego, świetnego podania. Niestety, przy okazji oberwie się innemu zawodnikowi. W pierwszej kwarcie Szymuś idealnie obsłużył Witolda Wolnego, który miał tylko złapać podanie, stojąc bezpiecznie w polu punktowym Eagles.

Nie złapał...
Więcej kleju, chłopaki, na przyszły sezon, więcej kleju...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.