Senacka komisja za poprawkami do ustawy o dystrybucji węgla przez gminy

fot: Krystian Krawczyk

Na wycofywanie się ze sformułowań dotyczących węgla i innych paliw kopalnych nalegają m.in. Arabia Saudyjska, Indie, Rosja i kilka innych krajów

fot: Krystian Krawczyk

Senacka Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej przyjęła poprawki legislacyjne i porządkujące do ustawy o dystrybucji węgla przez gminy. Poprawki merytoryczne mają zostać złożone podczas II czytania ustawy.

W poniedziałek senacka Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej omawiała ustawę o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe. Senatorowie przegłosowali kilka poprawek, które zostały zaproponowane przez biuro legislacyjne Senatu.

W trakcie omawiania ustawy wskazywano jednak na konieczność dokonania także zmian merytorycznych w ustawie. Przedstawiciele Związku Powiatów Polskich wskazywali, że gmina nie powinna móc w drodze uchwały ustalać preferencji przy zakupie węgla. Obecnie w ustawie zapisane zostało, że gmina może wskazać, kto ma prawo pierwszeństwo przy zakupie węgla.

Podczas debaty wskazywano, że cena węgla sprzedawana - wg ustawy - przez podmioty prywatne była równa tej, którą muszą wyznaczyć samorządy. Zgodnie z obecnymi przepisami, jeśli gmina nie zgłosi się do pomocy w zakupie węgla i nie zrobi tego także żadna z gmin sąsiednich, to o prawo do sprzedaży po preferencyjnej cenie może ubiegać się podmiot prywatny, który będzie mógł sprzedawać węgiel po 2,2 tys. zł (zamiast 2 tys. zł w przypadku samorządów).

Podczas dyskusji na senackiej komisji wskazywano także, że samorząd powinien mieć prawo scedować kwestię dystrybucji węgla na jeden lub więcej składów węgla czy innych im podobnych podmiotów prywatnych, a wówczas gminy nie powinny występować w roli kupującego.

Jednak do chwili zakończenia posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej żadna poprawka merytoryczna nie została zgłoszona, choć m.in. senator Koalicji Obywatelskiej Wadim Tyszkiewicz zapowiedział, że będzie składał poprawki podczas II posiedzenia, które zostało zaplanowane na wtorek.

Na mocy ustawy o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe gminy, spółki gminne i związki gminne będą mogły kupować węgiel od importerów po 1,5 tys. zł za tonę, by następnie sprzedawać go mieszkańcom po nie więcej niż 2 tys. zł za tonę. Spółkami, które mogą sprzedawać węgiel samorządom po cenach preferencyjnych, są PGE Paliwa i Węglokoks.

Gospodarstwo domowe będzie miało prawo do zakupu po preferencyjnej cenie 1,5 tony węgla w tym roku oraz kolejnych 1,5 tony po 1 stycznia 2023 r. Aby kupić węgiel od samorządu, mieszkańcy będą składali do gminy wniosek o zakup preferencyjny. Rozwiązanie będzie dostępne dla osób, które są uprawnione do dodatku węglowego.

Gmina będzie mogła prowadzić dystrybucję węgla poprzez: własne jednostki organizacyjne, wybrane spółki, np. komunalne, umowę ze składem węgla, umowę z inną gminą. Zaznaczono, że gminy, które kupiły węgiel do sprzedaży przed wejściem w życie nowych przepisów, będą mogły wnioskować o zwrot różnicy w cenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.