Sejsmologia: „SOS” ostrzega przed wstrząsami

Wstrząsy, które w zeszłym tygodni, wystąpiły w okolicach kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie, uświadomiły, jak bardzo ważną rolę w polskim górnictwie odgrywają systemy sejsmologiczne, informujące o zagrożeniach związanych z ruchem górotworu. „SOS”, czyli System Obserwacji Sejsmologicznej, został stworzony przez Główny Instytut Górnictwa i jest sprzedawany do śląskich kopalń. Trafia także do Chin, gdzie górnictwo przeżywa prawdziwy boom.

– Eksploatacja węgla i innych złóż ma na pewno spory wpływ na wstrząsy skorupy ziemskiej – informuje „Trybunę Górniczą” doc. dr hab. Grzegorz Mutke, kierownik Zakładu Geologii i Geofizyki GIG-u, który jest cenionym specjalistą w dziedzinie wstrząsów i tąpnięć.

– Jeszcze jakieś dwadzieścia, trzydzieści lat temu nasze kopalnie eksploatowały ogromne ilości węgla i mieliśmy dość dużo silnych wstrząsów i tąpnięć. Teraz tych pierwszych jest rocznie dwa razy mniej, zaś tąpnięć nawet kilka razy mniej. To efekt bardziej przemyślanej eksploatacji węgla w naszych kopalniach. No i jest profilaktyka – wylicza docent Mutke.

Wstrząsy w okolicach Bełchatowa nie były dla specjalistów zaskoczeniem, gdyż rocznie występuje ich tam kilkanaście. Są one rejestrowane przez sieć sejsmologiczną, którą posiada tamtejsza kopalnia. Oficjalny komunikat mówił o amplitudzie (to wielkość siły trzęsienia) 4,7 stopnia w skali Richtera, jednak z wyliczeń fachowców z GIG-u wynika, że było 4,4 najwyżej 4,5. Ostatni taki silny wstrząs w tym rejonie kraju miał miejsce 18 lat temu. Ale największe naprężenia górotworu, powodujące właśnie wstrząsy, pojawiły się w Bełchatowie na początku lat 80., gdy ruszyło wydobycie węgla brunatnego.

Także na Górnym Śląsku służby wczesnego ostrzegania mają do dyspozycji systemy sejsmologiczne. W GIG-u działa Górnośląska Regionalna Sieć Sejsmologiczna, która ma swoje punkty pomiarowe w chorzowskim Planetarium, Jaworznie, Bytomiu, Piekarach Śląskich, Rudzie Śląskiej, Gierałtowicach, Mikołowie, Bieruniu Starym. Z tych ośrodków drogą radiową stosowne pomiary przekazywane są do GRSS i tam dokładnie analizowane. Poszczególne kopalnie również posiadają własne systemy rejestracyjne. W połowie lat 70. pierwszy taki system powstał w nieistniejącej już kopalni „Miechowice” w Bytomiu. To właśnie w tym zakładzie doszło w 1993 r. do wstrząsu, w wyniku którego zginęło 6 górników. Ostatni taki silny wstrząs na Śląsku miał miejsce niecałe 3 lata temu w kopalni „Bobrek-Centrum”. Odnotowano wówczas prawie 4 stopnie w skali Richtera.

Teraz już w każdej kopalni, a konkretnie w pobliżu ścian wydobywczych, montowane są sejsmografy lub geofony (to mniejsze, ale dokładniejsze urządzenia), rejestrujące nawet najmniejsze wstrząsy. Drgania górotworu są przesyłane do kopalnianej stacji geofizyki, gdzie są odnotowywane i analizowane. To pozwala na podjęcie szybkiej profilaktyki.

– Na Śląsku największe wstrząsy mają miejsce wzdłuż „uskoku kłodnickiego”, idącego od Katowic w kierunku Zabrza. Drugi taki obszar to niecka bytomska i zamknięte już kopalnie zabrzańskie. Ale nie powinniśmy się bać, tych wstrząsów jest coraz mniej, co ma także związek z tym, że zmniejszyła się liczba kopalń – uspokaja docent Mutke.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej nowych zamówień i niższa produkcja

Wskaźnik PMI przemysłu w Polsce spadł w sierpniu do 48,3 pkt wobec 49 pkt w lipcu - poinformował S&P Global. Zdaniem ekspertów, tempo spadku produkcji i nowych zamówień przyspiesza.

Spółka pracująca dla górnictwa chce przedłużenia do 15 września terminu na złożenie ostatecznych propozycji układowych

PKP Cargo złożyło wniosek do sędziego-komisarza o przedłużenie terminu na złożenie ostatecznej wersji propozycji układowych do 15 września br. - podała spółka w poniedziałek w komunikacie. Propozycje te miały zostać złożone do 31 sierpnia br.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Domański: Wszystkie motory gospodarki pracują

Wzrost polskiego PKB w II kwartale o 3,9 proc. był wyższy od wstępnych szacunków - podkreślił minister finansów Andrzej Domański, komentując dane GUS. Ocenił, że wszystkie motory polskiej gospodarki pracują.