Sejm: projekt ustawy ws. emisji przemysłowych do komisji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Obecnie w PGE 67 proc. energii wytwarzają bloki na węgiel brunatny, 27 proc. na węgiel kamienny, 4 proc. gazowe, a 3 proc. pochodzi z OZE

fot: Jarosław Galusek/ARC

Projekt ustawy ws. ograniczenia emisji przemysłowych trafi do komisji nadzwyczajnej ds. energetyki i surowców energetycznych - zdecydował Sejm. Projekt zakłada, że duże zakłady przemysłowe będą musiały ograniczyć emisję zanieczyszczeń, np. dwutlenków siarki.

W piątek (14 marca) propozycję skierowania projektu do komisji nadzwyczajnej ds. energetyki i surowców energetycznych poparło 418 posłów. Brak było głosów przeciwnych i wstrzymujących się.

Wcześniej, w środę Sejm skierował ten projekt do komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz wyznaczyła termin przedstawienia sprawozdań przez obie komisje do 23 kwietnia.

Jak przekonywał pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec w trakcie pierwszego czytania projektu w Sejmie, nowe przepisy mają "ograniczyć niekorzystne oddziaływanie instalacji przemysłowych na środowisko poprzez skuteczniejsze niż do tej pory zapobieganie i ograniczanie emisji zanieczyszczeń".

Zgodnie z unijną dyrektywą ws. emisji przemysłowych (dyrektywa IED) zaostrzone rygory emisyjne mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2016. W Polsce niektóre zakłady przemysłowe obejmie Przejściowy Plan Krajowy (PPK), który przesunie termin obowiązywania zaostrzonych standardów do połowy 2020 r.

Korolec poinformował, że PPK został już zaakceptowany przez Komisję Europejską.

Pełnomocnik rządu wyjaśnił, że nowelizacja spowoduje dostosowanie do jednolitych w skali UE wymagań dotyczących warunków funkcjonowania instalacji przemysłowych określanych w pozwoleniach zintegrowanych. Funkcjonowanie instalacji będzie musiało opierać się na najlepszych dostępnych technikach - tzw. BAT, określonych przez KE.

Projekt przewiduje, że oprócz ograniczania poziomów emisji, przedsiębiorstwa będą musiały także prowadzić ich monitoring, sporządzać raporty o stanie zanieczyszczenia gleby i wód gruntowych na terenie zakładu, a w przypadku stwierdzenia szkód - usuwać je. Firmy będą musiały również sporządzić raport początkowy o stanie zanieczyszczenia gleby, ziemi i wód gruntowych na terenie zakładu.

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, najbardziej zagrożone koniecznością poniesienia wysokich kosztów wdrożenia nowych reguł będą te firmy, które do tej pory przystosowywały swoje instalacje jedynie do minimalnych wymogów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Nie będzie zapisów w prawie pozwalających wyłączyć przydomową fotowoltaikę

W projektowanym rozporządzeniu Ministra Energii nie będzie zapisów pozwalających zdalnie wyłączyć przydomowe instalacje fotowoltaiczne - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki.

Wzrosty na Wall Street; indeksy z kolejnymi rekordami

Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostami i nowymi historycznymi szczytami głównych indeksów. Inwestorzy oceniają szanse na porozumienie USA i Iranu ws. pokoju na Bliskim Wschodzie oraz perspektywy dla rozwoju sektora związanego ze sztuczną inteligencją.

Nowy stary prezes znowu na czele państwowego giganta

Ireneusz Fąfara, dotychczasowy prezes Orlenu został ponownie powołany na to stanowisko - podał we wtorek koncern. Jak wynika z komunikatu spółki, rada nadzorcza na nową kadencję zarządu powołała 8 z 10 jego dotychczasowych członków. Na liście nie ma Pawła Wojtunika i Witolda Literackiego.