Sawicki: Nie można nałożyć kary na J&S, bo spółka ma zapasy paliwa
Sawicki pytany we wtorek o możliwość ponownego nałożenia kary na J&S, powiedział, że nie widzi takiej możliwości.
- Problem polega na tym, że karę się nakłada wtedy, kiedy są zagrożone zapasy. O ile wiem, zapasy paliwowe są na bardzo wysokim poziomie i w krótkim czasie od tamtych działań zostały uzupełnione i na moją wiedzę, na dzień dzisiejszy te zapasy są naprawdę wystarczająco duże – powiedział Sawicki w radiowych „Sygnałach Dnia”.
W październiku ub.r. ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski poinformował, że Agencja Rezerw Materiałowych stwierdziła, iż 31 lipca 2007 r. spółka J&S nie posiadała wymaganych zapasów paliw, choć taki obowiązek nakłada nań ustawa (ARM jest ustawowo zobowiązana do sprawowania kontroli nad zapasami paliw). Prezes ARM Józef Aleszczyk nałożył wówczas na J&S Energy karę w wysokości 461 mln 696 tys. zł.
Karę anulował obecny wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak (PSL) w połowie grudnia 2007 r., argumentując, że przy nakładaniu kary doszło do błędów proceduralnych.
6 lutego rzecznik prasowy Agencji Rezerw Materiałowych Piotr Kruk poinformował, że ARM wszczęła nowe postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej na J&S Energy.