Samorząd Rybnika ogłosił krytyczne uwagi do raportu inwestora planującego budowę w Paruszowcu nowej kopalni węgla

1557875013 kopalnia fb piotrkuczera

fot: Fb (Piotr Kuczera)

Prezydent Piotr Kuczera zwołał konferencję prasową, na której przedstawił zarzuty wobec planowanej inwestycji

fot: Fb (Piotr Kuczera)

Władze Rybnika sprzeciwiły się budowie w mieście nowej kopalni, w której spółka Bapro zamierza wydobywać węgiel kamienny ze złoża Paruszowiec. Krytyczne uwagi miasto zgłosiło do raportu oddziaływania na środowisko, który powstał w ramach trwającej procedury koncesyjnej na eksploatację węgla.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska do końca maja tego roku zbiera opinie do raportu inwestora. Prezydent Rybnika Piotr Kuczera już teraz jednak jest przeciwny powstaniu kopalni. We wtorek, 14 maja, na konferencji prasowej ogłosił swe podstawowe argumenty:

- Po zapoznaniu się z raportem, najbardziej druzgocące dla mnie są kwestie związane z zanieczyszczeniem powietrza, które wzrośnie katastrofalnie. Zakładana emisja pyłu zawieszonego PM10 to 780 kg/rok zaś pyłu PM2,5 ok.78 kg/rok. Nie wyobrażam sobie, że zanieczyszczenie miasta może jeszcze wzrosnąć – komentuje prezydent Piotr Kuczera.

– Kopalnia ma być zakładem przeróbczym ze składowiskiem wagonów i samochodów ciężarowych. Raport nie zwiera informacji o zagospodarowaniu odpadów wydobywczych, których wydobycie ma wynosić 4,5 tys. t dziennie. Nie wyobrażam sobie składowania tego typu odpadów na ternie Rybnika. Oddziaływanie kopalni będzie też zagrażało funkcjonowaniu dużych, istniejących firm w dzielnicy Paruszowiec. Kolejnym elementem jest dewastacja lasów w obszarze Cysterskich Kompozycji Krajobrazowych oraz w obszarze trenów rekreacyjnych na terenie dzielnicy Paruszowiec. Ta inwestycja zmieni układ stosunków wodnych w mieście, rzek, potoków, stawów. Zachęcam wszystkich mieszkańców, szczególnie tych, którzy znajdują się w obszarze działania planowanej kopalni do zgłaszania uwag do tego raportu. Tylko wspólnymi siłami jesteśmy w stanie zatrzymać ten proces – alarmuje prezydent.  

Piotr Kuczera zapowiedział też, że miasto nie sprzeda działek, które do gminy należą, a znajdują się na terenie planowanego zakładu górniczego. Dodatkowo władze Rybnika sprawdzą, czy można będzie nanieść zmiany blokujące do planów zagospodarowania przestrzennego na tym obszarze, gdzie inwestor zaplanował usytuować kopalnię.

Procedura uzyskania koncesji na wydobycie złoża węgla kamiennego przewiduje, że firma ubiegająca się o koncesję musi przygotować raport oddziaływania na środowisko, następnie rozpatruje go Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który podaje raport do publicznej wiadomości - wyjaśnia rybnicki samorząd w komunikacie na oficjalnym portalu miasta, zachęcając mieszkańców, aby zabrali głos.

Miasto udostępniło raport oddziaływania na środowisko planowanej kopalni do ściągnięcia przez internet z serwisu WeTansfer (378 MB).

Przeciwni inwestycji mieszkańcy Rybnika prowadzą na Facebooku specjalną stronę protestacyjną.

Mieszkańcy Paruszowca już od około dwóch lat, gdy dobiegły pierwsze wieści o projekcie Bapro, prowadzą na Facebooku stronę "Nie dla eksploatacji złoża Paruszowiec".

Oprócz zarzutów wyrażonych przez Piotra Kuczerę, władze Rybnika twierdzą też, że inwestor nie zbuduje kopalni upadowej, ale zakład przeróbczy na powierzchni ze składowiskiem i terminalem dla wagonów kolejowych i aut ciężarowych. Dziennie powstawać ma w Paruszowcu 4,5 tys. t odpadów przeróbczych (skał, flotów, osadów i odcieków).

Zdaniem samorządu wzdłuż ul. Mikołowskiej, na północ od ul. Stawowej i Wielopolskiej nastąpi osiadanie terenu do 16 m. Na linii kolejowej Katowice Ligota–Nędza osiadania mogą dochodzić do 16,5 m. Władze Rybnika boją się też zaburzenia stosunków wodnych: inwestor zaplanował m.in. przebudowę koryta rzeki Rudy przy stawie na Paruszowcu, połączenie potoku Boguszowiskiego ze stawem oraz budowę wału zabezpieczającego rzekę wzdłuż ul. Nabrzeżnej. Na potoku płynącym z dzielnicy Kamień ma powstać rozlewisko przy stawach w Wielopolu, co - jak utrzymuje samorząd - grozi zalaniem najbliższych domów. Na naturalnym potoku ma też powstać przepompownia.

Szkody górnicze na terenach zabudowanych mogą objąć 14 obiektów przy ul. Podleśnej w Wielopolu.

Kopalnię w Rybniku planuje spółka Bapro z Dąbrowy Górniczej, która zapowiedziała już, że ustosunkuje się do krytyki samorządu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.