Są pieniądze, ale nie na rozwój

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Oczekujemy przedstawienia kompleksowej oceny sytuacji branży. Od kilku miesięcy, być może w związku z audytami prowadzonymi w spółkach węglowych, informacje dotyczące funkcjonowania górnictwa przedstawiane były w sposób wycinkowy - stwierdza Wacław Czerkawski, współprzewodniczący Zespołu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Koniec roku to bezsprzecznie czas podsumowań. Zwróciliśmy się o wskazanie takich „kamieni milowych” dla polskiego górnictwa do osób związanych z branżą. Nasi rozmówcy podzieli się z czytelnikami refleksjami, dotyczącymi najważniejszych wydarzeń w sektorze w mijającym roku.

WACŁAW CZERKAWSKI, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce:

Wśród najważniejszych wydarzeń na pierwszym miejscu wskazałbym na powstanie Polskiej Grupy Górniczej. Spowodowało to, że kopalnie zgromadzone w Kompanii Węglowej, które miały duże problemy finansowe – bo nie było wiadomo, czy będzie na wypłaty, czy nie – otrzymały swoją szansę. Póki co wygląda na to, że spółka ta spełnia swoje zadanie. Mało tego, mówi się ostatnio wiele o tym, że ma być ona jeszcze powiększona. Jest to póki co melodia na przyszłość, więc będziemy mogli o tym rozmawiać i to oceniać w przyszłym roku.

Drugie wydarzenie to notyfikacja programu dla górnictwa. Spowodowała ona, że odsunięto widmo upadłości spółek węglowych. Oczywiście ma ona także niewątpliwy minus. Zawarte w niej informacje mówią, że żywot kilku kopalń ma być zakończony. Jest to prawie 8 mld zł, ale nie na rozwój górnictwa, tylko na restrukturyzację polegającą na likwidowaniu kopalń. Rząd, co prawda broni się przed słowem likwidacja używając majstersztyków słownych. Fakty są jednak takie, że ten program jest bardzo groźny dla kilku kopalń. Bardzo bym chciał, żeby spełniło się to, co mówi rząd, że kopalnie, które są nawet tam wymienione, polepszą swoje wyniki i będą uratowane. Dwie kopalnie są już skazane. Mam tu na myśli Makoszowy i Krupiński. Działania wobec nich realizowane są zgodnie z planem notyfikacyjnym.

Trzecie jest chyba najbardziej pozytywne - to powrót koniunktury na węgiel. Z tego trzeba się cieszyć, bo to daje szansę na to, żeby górnictwo wyszło na prostą. Można próbować robić różne reorganizacje, restrukturyzacje, ale jeśli nie będzie „mody” i koniunktury na węgiel, to zawsze będą duże problemy i w przeważającej części będą one rozwiązywane kosztem pracowników. Miejmy nadzieję, że to już jest przeszłość i ta koniunktura utrzyma się w przyszłym roku. Tego możemy sobie życzyć na nadchodzące 12 miesięcy i tego, żeby ta restrukturyzacja górnictwa nie była realizowana kosztem pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.