Rzeszów: oddano nowy blok energetyczny na gaz

W Elektrociepłowni Rzeszów oddano w piątek (24 października) do użytku nowy blok kogeneracyjny zasilany gazem - wytwarzający energię elektryczną i ciepło. To pierwszy tego typu obiekt energetyczny w Grupie PGE i największy obecnie blok silnikowy na gaz w Polsce.

Jak zaznaczył podczas przemówienia otwierającego uroczystość prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna (PGE GiEK) Jacek Kaczorowski, uruchomienie nowego bloku zbiega się w czasie z rozpoczęciem okresu grzewczego.

Dodał, że po oddaniu nowej inwestycji możliwe będzie ograniczenie pracy kotłów węglowych zimą i całkowite ich wyłączenie latem - dzięki temu ograniczona zostanie emisja dwutlenku węgla i siarki do atmosfery.

Wiceminister skarbu państwa Zdzisław Gawlik powiedział natomiast, że oddana w piątek inwestycja jest bardzo ważna zarówno dla Polski, jak i regionu. - Ale najważniejsza jest dla Rzeszowa, bo to Rzeszów skorzysta z niej najbardziej - dodał.

Nawiązując do ustaleń polityki klimatycznej UE do roku 2030, które uzgodnili w nocy z czwartku na piątek w Brukseli unijni przywódcy, Gawlik zaznaczył, że ustalenia te są szansą na modernizację polskiej energetyki.

Całkowita moc elektryczna nowego bloku w rzeszowskiej elektrociepłowni to ok. 29 MWe i odpowiada potrzebom energetycznym prawobrzeżnej części Rzeszowa. Z kolei moc cieplna na poziomie ok. 27 MWt umożliwi ograniczenie pracy kotłów węglowych zimą i całkowite ich zastąpienie latem.

Blok składa się z czterech silników spalinowych tłokowych firmy Rolls-Royce, napędzających generatory elektryczne produkcji ABB. Budowa trwała 15 miesięcy.

Budżet całej inwestycji to ponad 110 mln zł, z tej kwoty 30 mln zł pochodzi z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Dotychczas Elektrociepłownia Rzeszów posiadała jeden blok energetyczny gazowo-parowy i pięć kotłów ciepłowniczych. Zainstalowana moc elektryczna wynosiła 102 MWe, a osiągalna moc cieplna 332,3 MWt.

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna to jeden z koncernów wchodzących w skład największej grupy energetycznej w kraju - Polskiej Grupy Energetycznej. Spółka zajmuje się wydobywaniem węgla brunatnego oraz wytwarzaniem energii elektrycznej i ciepła. W jej skład wchodzi 12 oddziałów w dziewięciu województwach, są to kopalnie węgla brunatnego, elektrownie konwencjonalne oraz elektrociepłownie. Centrala spółki znajduje się w Bełchatowie. (PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.