Rząd szykuje rewolucję w energetyce

Linie energetyczne KK42

fot: Krystian Krawczyk

Ważną cechą nowych przepisów jest wzmocnienie pozycji szefa URE w stosunkach z dostawcami i producentami energii

fot: Krystian Krawczyk

Polską energetykę czekają poważne zmiany. Resort gospodarki zakończył właśnie konsultacje społeczne zmian w Prawie energetycznym. Po półrocznej pracy nad nowelizacją dokument trafi na jedno z najbliższych posiedzeń rządu.

Większość nowych rozwiązań, które przewiduje ustawa, ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju, wzmocnienie pozycji szefa Urzędu Regulacji Energetyki, ułatwienie zmiany dostawcy prądu i gazu oraz przyspieszenie rozwoju energetyki wiatrowej oraz tej opartej o gaz i biogaz - podał \"Dziennik\".

W nowelizowanej ustawie resort gospodarki zaproponował, by operator systemu energetycznego, czyli Polskie Sieci Elektroenergetyczne-Operator, za zgodą URE, miał możliwość samodzielnego decydowania o tym, komu i w jakim zakresie ograniczyć dostawy prądu w sytuacji jego niedoboru. Do tej pory problem regulowało rozporządzenie Rady Ministrów, co poważnie wydłużało reakcję na awarie. Mało tego, prezes URE będzie mógł wyznaczyć z urzędu firmę, która zostanie zarządcą sieci przesyłowej, zarówno krajowej, jak i sieci regionalnych czy miejskich. Dla kontroli sytuacji całej energetyki ustawa nałoży na przedsiębiorstwa energetyczne obowiązek sporządzania prognoz dotyczących inwestycji, budowy nowych źródeł energii czy stanie zapasów.

- Do nowego Prawa energetycznego trafiły propozycje, które wyraźnie wzmocnią pozycję URE – mówi nam Tadeusz Dudziński, radca prawny z kancelarii D. Dobkowski. - To będzie sprzyjało uelastycznieniu reakcji w awaryjnych sytuacjach, np. braku prądu - dodaje. Spore uprawnienia uzyskuje też URE w ustalaniu taryf za prąd dla odbiorców indywidualnych. Jak powiedziała nam Agnieszka Głośniewska, w ustawie znalazły się zapisy, na których najbardziej zależało regulatorowi. Jakie? - Niestosowanie przez sprzedawców prądu cen wyższych od ustalonych przez prezesa URE, sprzedaż energii po cenie zaproponowanej przez URE i możliwość nałożenia obowiązku sprzedaży energii poprzez giełdę towarową - wylicza Głośniewska. Jak wyjaśnia Głośniewska, handel przez giełdę lub w drodze publicznego przetargu dotyczyć będzie ok. 40 proc. energii sprzedawanej przez firmy, które miały podpisane tzw. KDT (czyli długoterminowe kontrakty na dostawy energii dla przemysłu), które zostały zniesione w 2007 r.

Ustawa przewiduje daleko idące ułatwienia dla zmieniających dostawcę energii i gazu. Zmiana taka będzie bezpłatna, a sam proces nie będzie musiał być zakończony w ciągu miesiąca. Departament energetyki Ministerstwa Gospodarki zaproponował też istotne zmiany w energetyce odnawialnej. Będą one kosztowne dla farm wiatrowych, których właściciele za rezerwację mocy i miejsca przyłączenia do sieci będą musieli ponosić opłatę w wysokości 0,8 proc. kosztów związanych z inwestycją. Dla najczęściej stawianych mocy 100 MW opłata będzie sięgać 3 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.