Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.24 PLN (-4.45%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.60 PLN (+2.72%)

ORLEN S.A.

130.38 PLN (-1.97%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.67 PLN (-0.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.44 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

24.98 PLN (+1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.40 PLN (-4.00%)

Złoto

4 790.57 USD (+1.87%)

Srebro

75.66 USD (+0.17%)

Ropa naftowa

101.67 USD (-1.86%)

Gaz ziemny

2.83 USD (-1.56%)

Miedź

5.62 USD (-0.51%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.24 PLN (-4.45%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.60 PLN (+2.72%)

ORLEN S.A.

130.38 PLN (-1.97%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.67 PLN (-0.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.44 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

24.98 PLN (+1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.40 PLN (-4.00%)

Złoto

4 790.57 USD (+1.87%)

Srebro

75.66 USD (+0.17%)

Ropa naftowa

101.67 USD (-1.86%)

Gaz ziemny

2.83 USD (-1.56%)

Miedź

5.62 USD (-0.51%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Rytuał niezmienny od lat

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk jest przewodniczącym rady Śląskiego Funduszu Stypendialnego im. Adama Graczyńskiego

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Z tradycji, których przestrzegamy do dzisiaj, to oprócz siadania do stołu z pierwszą gwiazdką jest jeszcze i to, żeby pod każdym talerzem, na sianku znalazły się pieniądze. Wieczerzę zaczynamy od modlitwy, potem jest dzielenie się opłatkiem - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk.

Podczas Barbórki w Jastrzębiu prezydent Bronisław Komorowski mówił o śląskich tradycjach. Czy one są jeszcze komuś potrzebne?
Pan prezydent powiedział piękne zdanie, że potrzeba więcej Śląska w Polsce, że poprzez te cechy, które dla nas Ślązaków - i tych z urodzenia, i tych z wyboru - są naturalne, powinniśmy wzbogacać polskość. Ślązak jest przywiązany do swojego miejsca urodzenia, ale też do swojej pracy. Ślązaków cechuje też sumienność i obowiązkowość, być może wynika to z tego, że praca w kopalni czy innym zakładzie przemysłowym wymagała samodyscypliny i uporządkowania. Ślązak jest też przywiązany do rodziny, bo to rodzina czekała na wracającego z szychty ojca. Także przez to czekanie więzi rodzinne bardzo się zacieśniały. Kolejną śląską cechą jest pobożność zarówno w kontekście przestrzegania dekalogu, jak i wychowania w kulturze chrześcijańskiej.

Ma Pan osobiste wspomnienia związane z tymi wartościami?
Pamiętam z dzieciństwa, że niedzielne wyjście na mszę było całym ceremoniałem, poprzedzonym sobotnimi przygotowaniami. W sobotę, brzozową miotłą zamiatało się plac, zbierało śmieci zza ogrodzenia, to było zadanie dzieci. Ojciec wykonywał ciężką robotę, a trzeba było przecież nanosić drewna i węgla, matka przygotowywała niedzielny obiad, robiła nudle i kluski. Wszystko to po to, żeby niedziela była dniem świętym, przeznaczonym dla rodziny. Dzisiaj, w codziennej pogoni i wirze pracy, o tym zapominamy i albo nie spotykamy się z rodzinami za często, albo każdy z członków rodziny żyje we własnym świecie.

Nie jest Pan fanem spędzania niedzieli w supermarkecie. Co więc w Pana rodzinie z tej śląskiej tradycji, szczególnie w kontekście nachodzących świąt, zostało do dzisiaj?
W domu zadania są podzielone. Obowiązkiem mężczyzny jest wykonanie spraw porządkowych.

Zabija Pan rybę?
Tak, zawsze tak było w kulturze. Ryby przygotowuję łącznie z patroszeniem i przyprawianiem, aż do momentu smażenia. Do moich obowiązków należy przygotowanie choinki, którą ubieram wspólnie z dziećmi.

Dzisiaj choinki nie przynosi się już z lasu...
Tak było kiedyś. Teraz choinkę kupujemy, ale zawsze jest to drzewko naturalne, nie plastikowe. W moim dzieciństwie na choince nie było ani jednej kupionej ozdoby, wszystko, łącznie z lampkami, własnoręcznie lutowanymi, wykonane było własnymi siłami. Kleiło się łańcuchy, cięło lametę, zamiast bombek wieszało się na drzewku kolorowe cukierki. Nawet stojak wykonywało się ręcznie. Choinka stała w domu aż do Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego - przyp. red.). Dzisiaj rozbiera się ją już po kolędzie.

A jak wygląda Wigilia?
Z tradycji, których przestrzegamy do dzisiaj, to oprócz siadania do stołu z pierwszą gwiazdką jest jeszcze i to, żeby pod każdym talerzem, na sianku znalazły się pieniądze. Wieczerzę zaczynamy od modlitwy, potem jest dzielenie się opłatkiem. Mam to szczęście, że siostra mieszka za płotem, a sześcioro jej dzieci, podobnie jak ja, muzykuje. Spotykamy się więc po kolacji wigilijnej na wspólnym kolędowaniu, które trwa aż do wyjścia na pasterkę. Tradycyjnie w pierwszy dzień świąt spotykamy się u kogoś z rodziny. Drugi dzień poświęcamy na wypoczynek.

A co znajduje się na wigilijnym stole?
Nie ma wyszukanych dań, jest za to niezmienny od lat rytuał. Na początku zupa - zawsze grzybowa. Z rybnej zrezygnowałem, gdy podczas wieczerzy u teściów trafiło mi się oko karpia. Potem bryja, czyli gęsta zupa z suszonych śliwek, moczka, do której dodaje się piernik z marmoladą, agrest, truskawki, bakalie i gorzką czekoladę. Moja mama robiła moczkę w garcu na pranie, jadło się ją aż do Nowego Roku. Ryby - zawsze smażone karpie - najlepiej smakują na zimno, po pasterce. No i makówki... Na stole jest też chleb, ziemniaki, krzyżyk, świece i opłatek.

Śpiewacie kolędy?
Nie tylko śpiewamy kolędy, ale w okresie noworocznym wśród moich przyjaciół i rodziny żywa jest też tradycja przygotowywania jasełek i pastorałek. W orszaku kolędniczym pojawiają się Herod, pastuszkowie, diabeł, śmierć i wszystkie te postacie biorą udział w 20-minutowym spektaklu przy akompaniamencie gitary. Także w tym roku zamierzamy takie przedstawienie przygotować. Największą radość sprawiają aktorom próby generalne, które kończą się zazwyczaj wspólnym śpiewem i zabawą, na dobre mobilizujemy się dopiero tuż przed występem. W jasełkach udział bierze między innymi szef zespołu Carantuohill Boguś Wita, który przebiera się za pasterza. Kiedyś, podczas kolędowania znienacka odwiedził nas Kabaret Rak. Tego wieczoru śpiewaliśmy tradycyjne śląskie kolędy, których nie znali nawet miejscowi księża. To ważne, że ludzie spotykają się ze sobą. Mam do siebie trochę żalu, że takim zajęciom poświęcam teraz mniej czasu niż dawniej.

W jakiej roli występuje wojewoda?
Oczywiście Heroda! Tak jest od zawsze.

Czego można życzyć podczas dzielenia się opłatkiem mieszkańcom województwa śląskiego?
Żeby nas omijały sytuacje nieprzewidziane, także te wynikające z naszych zaniechań czy pośpiechu. Żeby nam nie brakowało przychylności innych, żebyśmy dostrzegali pozytywne zmiany, których nie zauważamy, bo sądzimy, że tak być musi, żebyśmy byli sprawiedliwi w ocenie i bardziej otwarci. Aby nie opuszczało nas szczęście i radość, byśmy mieli pewną pracę, której nie zabierze żadne nieprzewidziane zdarzenie i godnie w tej pracy zarabiali. Regionowi trzeba życzyć wyjścia z problemów, które się ostatnio nawarstwiły z różnych przyczyn. Byśmy byli postrzegani przez resztę kraju tak jak wcześniej: jako naród pracowity, przywiązany do wartości, zdyscyplinowany i przyzwyczajony do życia we wspólnocie. Żeby nami nie kierowały zazdrość i zawiść.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jajka droższe nawet o 22 proc. przed Wielkanocą

Ceny jaj w lutym 2026 r. były wyższe od 7,5 proc. do 22,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie za jedno jajko konsumenci płacą średnio od 1,05 zł do 1,28 zł wobec 0,93-1,17 zł rok wcześniej.

JSW obniżyła cel wydobycia węgla w 2026 r. z 13,5 mln ton do 13,3 mln ton

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej obniżył przewidywany roczny poziom wydobycia węgla ogółem w 2026 r. z ok. 13,5 mln ton do ok. 13,3 mln ton - wynika ze środowego raportu bieżącego spółki. Powód to skutki grudniowego wyrzutu metanu w kopalni Pniówek, w następstwie którego zginęło dwóch górników.

Witamy w rodzinie – już 2 500 CUdownych Rodziców KGHM!

Każdy CUdowny Rodzic to dla KGHM wielka radość i duma. Już 2500 naszych pracowników zostało uhonorowanych wyjątkowym pakietem gratulacyjnym z okazji narodzin dziecka. To wyraz uznania dla tych, którzy dzień po dniu łączą zawodowe wyzwania z najpiękniejszą rolą w życiu – rodzica. Naszym 2500 CUdownym Rodzicem, szczęśliwym tatą Huberta jest Daniel Wiśniewski, ratownik straży pożarnej JRGH.

Enea Operator zawiera pierwszą w Polsce umowę na usługę IRB

Enea Operator wykonała kolejny ważny krok w kierunku budowy nowoczesnej, odpornej i elastycznej sieci dystrybucyjnej. Spółka podpisała pierwszą w Polsce umowę na świadczenie usługi Interwencyjnej Regulacji Mocy Biernej (IRB) – to rozwiązanie umożliwiające aktywne zarządzanie poziomami napięć w sieci przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii (OZE).