Rynek oczekiwał przełomu ws. Iranu, nic takiego nie nastąpiło - ropa wraca do wzrostów

Rynek liczył wcześniej na sygnały związane z deeskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i nawiązaniem rozmów, nic takiego jednak nie nastąpiło, co skutkuje rosnącymi notowaniami ropy oraz umacniającym się dolarem - wskazał w czwartkowym komentarzu Rafał Sadoch z Biura Maklerskiego mBanku.

fot: ARC

Ropa znowu drożeje

fot: ARC

Rynek liczył wcześniej na sygnały związane z deeskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i nawiązaniem rozmów, nic takiego jednak nie nastąpiło, co skutkuje rosnącymi notowaniami ropy oraz umacniającym się dolarem - wskazał w czwartkowym komentarzu Rafał Sadoch z Biura Maklerskiego mBanku.

"Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom na przełom, nocne przemówienie (prezydenta USA, Donalda) Trumpa skierowane do Iranu nie przyniosło zapowiedzi porozumienia, a jedynie kolejne groźby kontynuacji działań zbrojnych. Amerykański prezydent dodał, że w perspektywie 2-3 tygodni amerykańskie cele operacyjne powinny zostać zrealizowane, a ataki będą prowadzone. Podkreślił również, że USA nie potrzebują Cieśniny Ormuz, a państwa korzystające z transportowanej nią ropy powinny same zająć się odblokowaniem tego szlaku" - wskazał Sadoch.

Amerykański przewódca zapowiedział w orędziu do narodu, że w ciągu następnych dwóch-trzech tygodni "będziemy mocno atakować Iran, ten kraj powróci do epoki kamienia".

Sadoch zwrócił uwagę, że wbrew wcześniejszym sugestiom w przemówieniu nie pojawił się temat ewentualnego wyjścia USA z NATO. Trump oświadczył w opublikowanej w środę rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Telegraph", że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Sojusz Północnoatlantycki nazwał "papierowym tygrysem".

"Rynek liczył wcześniej na sygnały wskazujące na możliwość zakończenia konfliktu i nawiązania rozmów. Nic takiego jednak nie nastąpiło - ropa powraca do wzrostów, a baryłka WTI zbliża się do poziomu 106 dolarów" - podkreślił analityk BM mBanku. W czwartek po godz. 11.30 kontrakty na ropę WTI rosły o ponad 7 proc. i były wyceniane na ponad 107,5 dol. Rosły również notowania ropy Brent do blisko 109 dol.

Sadoch dodał, że kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy tracą ponad 1 proc., a kontrakt na S&P 500 spada w kierunku 6500 pkt. Niemiecki DAX schodzi z kolei w okolice 23 tys. pkt.

"Na rynku walutowym dolar umacnia się, a kurs EURUSD spada w kierunku 1,15. Mocny dolar ciągnie w dół notowania złota, które zniżkuje w kierunku 4500 dol. za uncję, wymazując wzrosty z początku tygodnia" - wskazał analityk.

Zwrócił uwagę, że taka sytuacja jest niekorzystana dla złotego, a kurs polskiej waluty do euro kieruje się ponownie w stronę 4,3 zł.

"Umocniły się obawy, że przedłużająca się wojna utrzyma ceny ropy na wysokich poziomach, co negatywnie odbije się na wzroście gospodarczym. Przemówienie Trumpa nie spełniło oczekiwań rynku. Wysoka zmienność utrzymuje się. Podobna sytuacja miała miejsce tydzień temu, kiedy rynek po wypowiedziach amerykańskiego prezydenta zaczął liczyć na przełom, jednak strona irańska ich nie potwierdziła - i rynki bardzo szybko wróciły do punktu wyjścia" - podsumował analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Spółki energetyczne i Gaz-System wspólnie będą korzystać z drugiego terminala FSRU

Enea, Orlen, PGE Polska Grupa Energetyczna i Unimot podpisały w poniedziałek porozumienie z Gaz-Systemem o wspólnym korzystaniu z mającego powstać drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej.

Upał w energetyce, czyli wszystkie ręce na pokład

Polski system energetyczny jest dobrze przygotowany na pokrycie zapotrzebowania w upały; w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy - podały w poniedziałek PSE. Jednocześnie nie wykluczyły potrzeby ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy.

Chcą funduszu dla mieszkańców, na który zrzucać się mają właściciele wiatraków

Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wprowadzić przepisy, zgodnie z którymi właściciele farm wiatrowych będą zobowiązani do tworzenia funduszy finansujących świadczenia dla lokalnych mieszkańców - wynika z założeń projektu ustawy, który opublikowano w poniedziałek w wykazie prac rządu.