Zgodnie z umową między Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem a Gazpromem Rosjanie mają prawo co trzy lata renegocjować sposób ustalania ceny gazu zapisanej w kontrakcie, jeśli warunki rynkowe uległy radykalnej zmianie. A te w dobie drożejących surowców są już zupełnie inne niż w 2005 r.
Eksperci są zgodni, że Gazprom będzie chciał wykorzystać swoje prawo, i to nawet jeśli nie zdoła uzasadnić podwyżki.
– Doświadczenie poprzednich negocjacji w 2006 r. pokazuje, że rosyjski koncern jest w stanie szantażem wymusić podwyżkę – mówi były szef PGNiG Andrzej Lipko.
Obecnie Polska płaci za 1 tys. m sześc. gazu ok. 340 dol. Rosjanie nieoficjalnie sugerują, że interesuje ich 370 – 380 dol. Nawet jeśli cena wzrośnie tylko o 10 proc., to roczne wydatki PGNiG na import gazu skoczą o ok. 250 mln dolarów, a nasze rachunki – przynajmniej o 2 – 3 proc. A już w tym roku znacząco wzrosły. Urząd Regulacji Energetyki zgodził się niedawno na podwyżkę cen gazu od połowy kwietnia o 14,4 proc.
Polska stoi pod ścianą i będzie się musiała zgodzić na część warunków stawianych przez Gazprom. Nie jesteśmy bowiem przygotowani na zastąpienie rosyjskiego gazu dostawami z innych źródeł.
Pierwsze rozmowy z Rosjanami już się odbyły. Kilka dni temu do Moskwy poleciał nowy prezes PGNiG. Osoby uczestniczące w negocjacjach nieoficjalnie mówią, że ich atmosfera była chłodna, choć Gazprom jeszcze nie zażądał podwyżki.
AGAT, czyli elitarna jednostka z Gliwic świętowała swoje 15-lecie
Skoki spadochronowe, wojskowy sprzęt, defilada, wymagające zawody i atrakcje dla całych rodzin – tak Jednostka Wojskowa AGAT świętowała swoje 15-lecie. Gliwickie lotnisko stało się miejscem wyjątkowego spotkania mieszkańców z żołnierzami jednej z elitarnych jednostek polskich wojsk specjalnych.