Rosja niespodziewanie zrywa rozmowy z Białorusią
Białoruś oskarżyła Rosję o zerwanie rozmów w sprawie warunków dostaw rosyjskiej ropy do białoruskich petrochemii. Według rządowej agencji „Biełta\", Rosjanie postawili niemożliwe do przyjęcia warunki i zapowiedzieli, że nie zmienią swojego stanowiska. Oba kraje od wielu dni usiłują wynegocjować umowę, która ma regulować dostawy ropy dla Białorusi w 2010 roku.
Negocjacje trwały dziś niemal cały dzień. Jak informuje agencja „Biełta\", około godz. 14 eksperci obu krajów doszli do porozumienia i wydawało się, że będzie można podpisać umowę. Tymczasem rosyjscy eksperci, po konsultacji z przedstawicielami rządu, odrzucili wcześniejsze ustalenia. Nie ujawniono, jakie warunki stawia Moskwa.
Wcześniej białoruskie i rosyjskie media podawały, że Rosja chce, aby Białoruś płaciła pełną stawkę za tę część paliwa, którą białoruskie koncerny eksportują za granicę. Mińsk domaga się cen preferencyjnych i zerowej stawki celnej.
W odwecie Białoruś grozi podwyższeniem opłat tranzytowych z 10 do 45 dolarów za tonę i wstrzymaniem tranzytu rosyjskiej energii elektrycznej, bez której z kolei nie może funkcjonować enklawa kaliningradzka.