Rosja nie będzie rozmawiać w Oranie nt. członkostwa w OPEC
Na początku tygodnia przewodniczący Organizacji Państw- Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC), minister energetyki Algierii Szakib Chelil zakomunikował, iż ma nadzieję, że Rosja - mająca obecnie status obserwatora przy OPEC - dołączy formalnie do naftowego kartelu. Zasugerował, iż wzmocniłoby to rolę OPEC. Wstąpienie Rosji - zaznaczył - zwiększyłoby siłę organizacji jeśli chodzi o kontrolę produkcji, która wyniesie 50 proc, a nie jak dotychczas 40 proc., światowej produkcji - podał onet.pl.
Cytowany przez AFP, powołującą się na media moskiewskie, rosyjski wiceminister ds. energetyki Anatolij Iwanowski zastrzegł jednak, iż sprawa wstąpienia do OPEC nie będzie omawiana przez delegację Rosji w Oranie.
Moskwa wysłała na środowe posiedzenie OPEC w Algierii delegację na wysokim szczeblu - przewodniczy jej wicepremier odpowiedzialny za sprawy energetyki Igor Sieczin. Tuż przed rozpoczęciem środowego spotkania w Oranie wicepremier zapowiedział, iż jeśli utrzyma się obecna sytuacja cenowa, zgodnie z sugestiami członków kartelu - głównie Arabii Saudyjskiej - Rosja mogłaby ograniczyć wydobycie ropy nawet o 300 tys. baryłek dziennie.
Sekretarz generalny OPEC Abdulla el-Badri wcześniej sugerował, że OPEC zmniejszy wydobycie ropy o dwa miliony baryłek dziennie i zabiegać będzie, by inne kraje, nie wchodzące w skład kartelu, ograniczyły produkcję ropy o co najmniej 500-600 tysięcy baryłek dziennie.
Kraje OPEC - nie licząc Iraku i Indonezji, która zrezygnowała z członkostwa w kartelu w tym roku - wydobywają obecnie dziennie 27,3 mln baryłek ropy. W środę rano w Singapurze cena ropy - z terminem dostaw na styczeń - wynosiła ok. 44 dolarów za baryłkę.