Rosja: górnictwo to bandycki biznes?

1450106192 gramoteinskaya sibdepo ru

fot: sibdepo.ru

Uwięziony brytyjski dyrektor sprzedał kopalnię ze złożem i górnikami w Rosji

fot: sibdepo.ru

Prywatny brytyjski fundusz inwestycyjny walczy o zwrot kopalni w Rosji, wycenianej na ćwierć miliarda funtów szterlingów, która zdaniem biznesmenów została bezprawnie przywłaszczona przez rosyjskiego miliardera z Syberii.

Sprawa toczy się przed sądem gospodarczym w Kemerowie. Prawnicy powodów twierdzą, że brytyjskiego dyrektora oddziału firmy w Rosji zamknięto w tamtejszym więzieniu, gdzie podpisał zgodę na zbycie kopalni węgla kamiennego Gramoteinskaja wraz z jej infrastrukturą kolejową, aby uniknąć wieloletniego pobytu za kratami.

Spółka Lehram Capital Investments (która eksploatuje złoża węgla w Rosji i byłych państwach komunistycznych) chce odzyskać ponad 300 mln t zasobów węgla od Aleksandra Szczukina, magnata górniczego, który inwestuje w biznesy od kurzych farm po fabryki farmaceutyczne i posiada liczne rodzinne inwestycje także w Wielkiej Brytanii.

Po bandycku, bez skrupułów
Portal mining.com, opisujący skandal za prasą brytyjską, podkreśla, że sprawa rzuca światło na "charakter górnictwa w Rosji, które pozostaje bandyckim interesem dla ludzi, którzy bez skrupułów sięgają po zyski z tamtejszych bogactw naturalnych".

Brytyjczycy kupili kopalnię w 2013 r. od Evrazu, metalurgicznej kompanii potężnego oligarchy Romana Abramowicza. Po wybuchu metanu rok wcześniej wydobycie wstrzymano i kopalnia przynosiła straty. Nowy właściciel szbko postawił zakład na nogi, ale parę miesięcy później, w listopadzie 2013 r. dyrektora spółki w Rosji aresztowano pod zarzutem, że jego paszport stracił ważność.

Pięć lat łagru albo podpis
Igor Rydyk (28-letni, wykształcony w Anglii menedżer) wyszedł po 24 dniach z więzienia i został przewieziony w konwoju do otoczonego przez policję budynku władz lokalnych. Tam miano go zaszantażować, że za kratami na Syberii spędzi jeszcze 5 lat, jeżeli nie podpisze dokumentów zbycia kopalni.

- Byłem skuty kajdankami, po wielu dniach w zamknięciu. Syberyjskie więzienia to nic przyjemnego. Nie byłem w pełni świadom, co się dzieje. I wtedy właśnie zaoferowali mi układ, że gdy podpisze, to wyjdę wolno. Zrobiłem to, żeby wyjść - opisywal Rydyk dziennikarzom Guradiana, tłumacząc, że formalnie nie miał nawet potrzebnych pełnomocnictw do transakcji, przysługujących udziałowcom kompanii.

Dano mu kilka godzin na kupienie biletu i rezerwację samolotu, którym opuścił Rosję.

Nieznani sprawcy straszyli wcześniej
Rudyk, który związał się z firmą na studiach w Londynie, powiedział, że już wcześniej dotarło do niego, że dzieje się coś złego: pewnego dnia w restauracji nieznany napastnik zaatakował go nożem.

- Wiedziałem, że biznes na Syberii prowadzą grupy przestępcze, więc miałem swoich ochroniarzy. Nie wyobrażałem sobie, że możemy stracić tę kopalnię za sprawą jednego podpisu - mówił dziennikarzom.

Kopalnie już cypryjskie
Spółka, której oficjalnie zbyto kopalnię, należy do Szczukina. Już nazajutrz po podejrzanym podpisaniu dokumentów rosyjskie media poinformowały, że oligarcha stał się właścicielem nowej kopalni węgla. Wkrótce zakład zbyto spółce na Cyprze, która miała już wcześniej udziały w innej kopalni Szczukina - Połosuchinskaja, znanej Rosjanom z tego, że podczas jednej ze swych gospodarkich podróży po kraju zwiedzał ją sam prezydent Władymir Putin w towarzystwie oligarchy.

Dobry miliarder ratował kopalnię?
Obrońcy Szczukina zaprzeczają zarzutom. Twierdzą, że brytyjska spółka Lehram nie miała pieniędzy na wypłaty dla górników i Rosjanin przejął kopalnię, aby ratować lokalne miejsca pracy i utrzymać zakład w ruchu. Utrzymają, że brytyjski dyrektor był uprawniony do sprzedaży kopalni.

Niejasna jest obecna kondycja zakładów Szczukina w Rosji. Według Guardiana w likwidacji ma znajdować się Kuznetsky Holding - największa jego spółka górnicza. Nowi szefowie kopalni Gramoteinskaja nie chcieli komentować sytuacji zakładu.

Położona o 100 km od Nowokuźniecka głębinowa kopalnia Gramoteinskaja może wydobywać ok. 2,5 mln t węgla energetycznego rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.