Ropa naftowa: tak źle nie było od 40 lat

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zapasy ropy wzrosły, ceny poszły w dół

fot: Andrzej Bęben/ARC

2014 rok był najgorszym dla brytyjskiego przemysłu naftowego od czterech dekad - wynika z raportu organizacji branżowej Oil & Gas UK. Wydatki spółek były w tym czasie o ponad 5 mld funtów wyższe niż przychody ze sprzedaży.

Winą za ten stan organizacja obarcza przede wszystkim niskie ceny ropy w drugiej połowie roku, ale również rosnące koszty wydobycia z coraz trudniejszych w eksploatacji złóż na Morzu Północnym.

- Nawet przy cenie baryłki ropy na poziomie 110 dolarów potencjał brytyjskiego sektora naftowego był mocno nadwątlony poprzez rosnące koszty poszukiwań i wydobycia, wysokie obciążenia podatkowe oraz niewłaściwe regulacje. Przy obecnych cenach ropy te czynniki dają o sobie znać ze zdwojoną siłą - komentuje prezes organizacji Oil & Gas UK, Malcolm Webb.

W efekcie wypływ gotówki z firm operujących na brytyjskim szelfie był najwyższy od lat 70. XX wieku, kiedy to miał miejsce największy boom inwestycyjny w tym rejonie.

Wysokość przychodów ze sprzedaży spadła w 2014 roku do 24 mld funtów, najniższego poziomu od 1998 roku, kiedy to ropa kosztowała poniżej 20 dolarów za baryłkę. W połączeniu z wysokimi kosztami dało to 5,3 mld funtów negatywnego cash-flow całej branży w skali roku.

Co ciekawe, 2014 rok przyniósł rekordowy poziom nakładów inwestycyjnych w brytyjskim sektorze naftowym. Wyniosły one aż 14,8 mld funtów, ale zdaniem organizacji nie było to skutkiem dobrej koniunktury, a raczej wzrostu kosztów związanych z prowadzonymi już projektami. Pomimo tak wysokich nakładów, spółkom udało się wywiercić tylko 14 spośród planowanych 25 odwiertów poszukiwawczych.

Według Oil & Gas UK tego poziomu nakładów inwestycyjnych nie da się utrzymać przy obecnej sytuacji rynkowej. Eksperci organizacji szacują, że wysokość tegorocznych inwestycji wyniesie od 9,5 do 11,3 mld funtów, a więc o około jedną trzecią mniej niż w roku 2014. Liczba nowych odwiertów poszukiwawczych ma być jeszcze niższa niż w minionym roku i wynieść od 8 do 13.

Jeśli obecna sytuacja utrzyma się w kolejnych latach, organizacja przewiduje, że wysokość nakładów inwestycyjnych na zatwierdzone już projekty w regionie może spaść do zaledwie 2,5 mld funtów w 2018 roku. Spółki rezygnują również z planowanych projektów - szacowane nakłady na te inwestycje w perspektywie najbliższych trzech lat zostały obniżone z 8,5 mld rok temu do 3,5 mld funtów obecnie.

Według prezesa Oil & Gas UK wśród spółek dominuje przekonanie, że obecna baza kosztowa w rejonie Morza Północnego jest zdecydowanie zbyt wysoka. Jego zdaniem, by móc myśleć o jakichkolwiek przyszłych inwestycjach w tym regionie, koszty musiałyby spaść o około 40 proc.

- Spółki podejmują już działania w tym kierunku, ale kontrola kosztów to tylko jedna część równania - uważa Malcolm Webb.

Jego zdaniem do wydobycia rozpoznanych na chwilę obecną rezerw rzędu 10 mld baryłek ekwiwalentu ropy, konieczne będzie około 94 mld funtów w postaci nakładów inwestycyjnych.

- Aby ten cel zrealizować konieczne będą wspólne działania na trzech frontach - podatków, otoczenia regulacyjnego i kosztów - dodaje Webb.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.