Resort gospodarki szuka 400 mln zł dla Kompanii Węglowej
Zgodnie z rządowym planem restrukturyzacji górnictwa z 2004 roku KW przejęła na siebie długi składowych spółek górniczych a w zamian powinna zostać dokapitalizowana kwotą około 900 mln zł. Dotychczas dostała 500 mln zł.
Niewypłacenie należnej różnicy skandalem nazywa Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. - Gdyby nie była to jednoosobowa spółka Skarbu Państwa, to sądzę, że akcjonariusz, czyli w tym przypadku właśnie Skarb Państwa, zostałby zaskarżony przez zarząd za brak realizacji zobowiązań podjętych przy zakładaniu spółki - uważa szef GIPH na łamach \"Gazety Prawnej\".
Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa stwierdził, że \"powinno dojść do zmiany programu dla górnictwa, w efekcie której rząd powinien wskazać realne źródła dokapitalizowania Kompanii\". MSP nie przekaże KW żadnych aktywów i wskazuje palcem na Ministerstwo Gospodarki, które teoretycznie do rozdania ma tylko - oprócz akcji samej Kompanii - udziały Katowickiego Holdingu Węglowego, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Węglokoksu i Węglozbytu i firm zarządzających specjalnymi strefami ekonomicznymi.
Joanna Strzelec-Łobodzińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, zapewniła \"Gazetę Prawną\", że poszukiwania odpowiednich aktywwó dla Kompanii Węglowej ciągle trwają.
O tym, że może nie być pieniędzy dla producenta węgla, resorty wiedziały już od ubiegłego roku - przypomina dziennik i cytuje prezesa Kompanii Węglowej Mirosława Kugiela: - Musimy spłacać do ZUS-u historyczne zobowiązania byłych spółek węglowych. Płacimy to z własnych środków, których nie możemy kierować na bieżącą działalność ani na inwestycje. To pomniejsza nasze możliwości inwestycyjne i wpływa negatywnie na bieżące funkcjonowanie spółki – mówi Mirosław Kugiel.