Referendum w tarnogórskim szpitalu
fot: montes.pl
Tarnogórscy związkowcy są oburzeni, że władze powiatu nie konsultowały decyzji o prywatyzacji szpitala i przygotowywały ją w tajemnicy
fot: montes.pl
- Zdaniem związkowców z zakładowej \"Solidarności\" przekształcenie może doprowadzić do likwidacji od 30 do 50 proc. łóżek na poszczególnych oddziałach, oraz części poradni i zwolnienia personelu - informuje Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ \"Solidarność\".
Związkowcy zgadzają się, że w zadłużonym szpitalu konieczne są zmiany, jednakże nie akceptują oni rozwiązania jakie zostało zaproponowane. - Mamy świadomość, że zadłużony na 15 mln szpital wymaga restrukturyzacji, ale wszystkie działania z tym związane muszą się odbywać w porozumieniu ze stroną społeczną. Tymczasem władze powiatu, nie poinformowały nas o zawiązaniu spółki prawa handlowego i wyborze jej prezesa oraz zarządu. Ani też o tym, że w porządku jednego ze styczniowych posiedzeń rady powiatu zaplanowane zostało głosowanie nad uchwałą o likwidacji SP ZOZ-u – mówi Jacek Szarek, przewodniczący \"Solidarności\" w szpitalu.
\"Solidarność\" liczy na reakcję ze strony rządu. - Trzymamy za słowo panią minister zdrowia, która obiecała, że jeśli pracownicy jakiegoś szpitala sprzeciwią się w referendum przekształceniom, to ona dokładanie przyjrzy się takiemu przypadkowi i jeśli zajdzie konieczność będzie interweniować - informuje Szarek.
Referendum ma zakończyć się 8 stycznia.