Puławy mają kontrakty, pracują pełną mocą
fot: ZAP - Sławomir Kłak
ZAP może wyprodukować aż 65 tys. ton kaprolaktamu - nowoczesnego tworzywa niezbędnego m.in. w przemyśle tekstylnym, elektronicznym, motoryzacyji
fot: ZAP - Sławomir Kłak
Dzięki nowym kontraktom „Puławy\" będą w pełni wykorzystywać możliwości produkcji tego wyrobu. Pod koniec ubiegłego roku z powodu światowego kryzysu finansowego zakłady ograniczyły ogólną produkcję o około 30 proc., a wytwarzanie kaprolaktamu spadło nawet o połowę.
- Bardzo się cieszę, że mamy już za sobą ten trudny okres, w którym wielu producentów musiało wręcz wstrzymać produkcję. Pomogła nam w tym m.in. wdrożona w latach 2003-2005 możliwość stuprocentowego płatkowania kaprolaktamu - powiedział cytowany w komunikacie dyrektor operacyjny spółki Hubert Kamola.
- Europejscy odbiorcy kaprolaktamu, producenci poliamidów, są nadal w bardzo trudnej kondycji finansowej. To sukces, że nasza Spółka może już pracować na pełnych mocach. W obecnej chwili negocjujemy też kolejne umowy - dodał Kamola.
Jak wyjaśnił rzecznik zakładów Grzegorz Kulik, kaprolaktam może być wytwarzany w postaci płynnej lub w postaci płatków. Do niektórych odbiorców w Azji, na przykład do Chin, nie można dostarczyć kaprolaktamu w płynie. Zdolność wytwarzania kaprolaktamu w płatkach daje w tej sytuacji przewagę puławskim zakładom nad konkurentami, którzy wytwarzają kaprolaktam w postaci płynnej.