PSE: z powodu mrozów wzrosło zapotrzebowanie na energię

fot: Krystian Krawczyk

W Polsce zimowy szczyt zapotrzebowania na energię elektryczną występuje w godzinach wieczornych w mroźne dni

fot: Krystian Krawczyk

Operator polskiego systemu przesyłowego energii podejmuje niezbędne działania, by zapewnić ciągłość dostaw prądu do odbiorców - informują Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Jednocześnie dodają, że z powodu mrozów "istotnie" wzrosło zapotrzebowanie na energię.

- Zapotrzebowanie na moc w okresach szczytu obciążenia dobowego przekracza wartość 25 tys. MW - informują Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

W Polsce zimowy szczyt zapotrzebowania na energię elektryczną występuje w godzinach wieczornych w mroźne dni. Pod koniec stycznia (26 stycznia) 2010 r. po godzinie 17 zanotowano zapotrzebowanie na poziomie 25 449 MW. Jeszcze wyższe było 7 lutego 2012 r. (ok. godz. 18) - wyniosło nieco ponad 25,9 tys. MW.

Jak podkreśla operator - z powodu lodu nastąpiło znaczne obniżenie i tak już niskich stanów wody w rzekach. Szczególnie dotyczy to dorzecza Wisły, w tym miejsc ujęcia wody wykorzystywanej przez duże elektrownie do chłodzenia bloków wytwórczych. - Z powodu zbyt niskiego stanu wody wystąpiły już znaczące ubytki mocy wytwórczych, ale aktualny poziom rezerwy mocy dostępnej dla operatora systemu przesyłowego (OSP) jest wystarczający dla zapewnienia bezpiecznej pracy krajowego systemu elektroenergetycznego (KSE) - zapewniają PSE.

- OSP na bieżąco monitoruje sytuację - z wykorzystaniem wszelkich dostępnych danych, w tym pozyskiwanych zarówno bezpośrednio od wytwórców, jak i z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i na tej podstawie podejmuje niezbędne działania mające na celu zapewnienie ciągłości dostaw energii elektrycznej do odbiorców - podkreśla.

Na przełomie pierwszej i drugiej dekady sierpnia 2015 z powodu upałów doszło do utraty zdolności wytwórczych w Polsce na poziomie ponad 5 tysięcy MW. By zapewnić dostawy energii PSE zmuszone były - po niemal trzech dekadach - wprowadzić w Polsce ograniczenia - na kilka dni - poboru energii. Na ograniczenia w dostawach energii złożyło się - podawał operator - wiele czynników. Upały, a co za tym idzie gwałtowane pogorszenie sytuacji hydrologicznej, spowodowały problemy z chłodzeniem jednostek termicznych (w polskim systemie stanowią one ok. 90 proc. wszystkich), co w konsekwencji doprowadziło do ograniczenia ich mocy. Ograniczona (ze względu na lato) była też możliwość pracy elektrociepłowni. Do tego zabrakło wiatru, przez co ubytków nie można było uzupełnić z tego źródła. Wreszcie w elektrowniach przeprowadzano planowane remonty bloków. Część ekspertów wskazywała właśnie na ten element, jako jedną z przyczyn sierpniowych perturbacji. Dowodzili, że lato to czas, kiedy następuje wzrost popytu na prąd, więc nie jest to najlepsza pora na wyłączanie bloków.

Część ekspertów po wprowadzeniu letnich ograniczeń poboru energii wskazywała na niebezpieczeństwo wystąpienia problemów zimą, o ile sytuacja hydrologiczna zdecydowanie się nie poprawi. - Niż europejski, na którego terenie leży Polska, ulega stopniowemu stepowieniu; to proces, który 5 tys. lat temu wydarzył się na Saharze, która wcześniej była zielona krainą. Deficyt wody będzie się więc w tej części kontynentu tylko pogłębiał - przekonywał w rozmowie z PAP ekspert ds. energii dr inż. Tomasz Kowalak.

Tymczasem - jak podkreślał - polska energetyka jest w większości termiczna, co oznacza, że aby funkcjonować, potrzebuje ogromnych ilości wody. Gdy jej brakuje, czy też jest zbyt ciepła, bloki na węgiel kamienny, brunatny czy gazowe nie mogą pracować.

- System (energetyczny) oparty na elektrowniach cieplnych, ze swej natury podatny jest na ryzyka wynikające z ekstremalnych temperatur jako jednego z przejawów ryzyk immanentnych - mówił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki energetyczne i KGHM mają porozumienie o wymianie informacji dotyczące ochrony infrastruktury

Orlen, Enea, PGE Polska Grupa Energetyczna, Tauron Polska Energia i KGHM Polska Miedź podpisały w środę porozumienie dotyczące utworzenia mechanizmu wymiany informacji o zagrożeniach bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej. 

Nowa droga rowerowa w Katowicach. Ruszył przetarg, inwestycja ma potrwać 11 miesięcy

Rowerzyści w Katowicach doczekają się brakującego połączenia w rejonie ul. Chorzowskiej. Katowickie Inwestycje S.A. ogłosiły przetarg na budowę odcinka wzdłuż ul. Johna Baildona, od ronda ks. Józefa Kani w kierunku Drogowej Trasy Średnicowej. Nowa infrastruktura połączy trasę rowerową przy ul. Chorzowskiej z drogą dla pieszych i rowerów wzdłuż ul. Bożogrobców - informują w Urzędzie Miasta Katowice.

Ceny gazu w Europie blisko najwyższego poziomu od 2 tygodni

Ceny gazu w Europie są w środę blisko najwyższego poziomu od 2 tygodni z powodu nasilenia ataków na statki w cieśninie Ormuz - informują maklerzy.

Nowoczesne pracownie OZE w bytomskim technikum

W Zespole Szkół Technicznych w Bytomiu-Szombierkach oficjalnie otwarto dwie nowe pracownie zawodowe. Uczniowie kierunku technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej będą w nich uczyć się instalowania, konserwacji i naprawy paneli fotowoltaicznych oraz pomp ciepła. Uroczystość odbyła się w środę, 7 października 2026 r., a jej uczestnicy mogli zobaczyć, jakie możliwości zyskali uczniowie szkoły - informują w Urzędzie Miejskim w Bytomiu.