Przyszłość górnictwa nie jest zła

Rozmowa z Waldemarem Pawlakiem, wicepremierem i ministrem gospodarki

Panie premierze, czy Polska pozostanie importerem węgla netto?

Nie sadzę. Obecnie ponosimy konsekwencje dramatycznego zmniejszenia poziomu inwestycji początkowych w końcówce lat 90. i na początku XXI wieku. Warto spojrzeć na ten problem z dłuższej perspektywy: do 1995 roku, a w tym czasie jeszcze byłem premierem, utrzymywaliśmy poziom inwestycji początkowych ponad niezbędną wielkością 5 metrów chodnika na 1000 ton wydobytego węgla i w tym czasie potencjał wydobywczy był utrzymany. W następnych latach nastąpiło oszczędzanie na inwestycjach początkowych, konsekwencje są widoczne dzisiaj. Nawet w roku, kiedy była wyjątkowo dobra koniunktura, zabrakło możliwości wytwórczych. W tej sytuacji każda awaria, każdy wypadek, każde zatrzymanie kopalni nie pozwalało na uruchomienie alternatywnych możliwości wydobywczych, bo ich po prostu nie było.

W budżecie państwa na przyszły rok nie uwzględniono nakładów na inwestycje początkowe w górnictwie. Tymczasem, jeśli branża nie przeprowadzi koniecznych inwestycji, nie może być mowy nie tylko o wzroście, ale nawet o utrzymaniu obecnego poziomu wydobycia. Skąd spółki węglowe mogą pozyskać środki na rozwój?

Działania w tym zakresie podejmujemy w różnych kierunkach. Jak wiadomo, jeżeli chodzi o łaskawość Ministerstwa Finansów, nie udało nam się uzyskać wsparcia budżetowego. Może w przyszłym roku będzie to możliwe. W tej sytuacji bardzo ważne jest wykorzystanie tradycyjnych rozwiązań. Można sięgnąć po kredyty, ale także obligacje zamieniane na akcje, bądź rozliczane w dostawach towaru. To będzie szczególnie istotne dla odbiorców. Dopuszczalne są różne rozwiązania. Ważne jest, żeby unikać toksycznych instrumentów i rozwiązań. Mogą one wywoływać komplikacje, takie jak obserwowane obecnie na rynku turbulencje dotyczące zabezpieczania się od rozliczania walut w eksporcie. Natomiast, jeżeli chodzi o przeprowadzanie inwestycji w górnictwie, z informacji przekazanych mi przez szefów spółek węglowych wynika, że zostały one w bieżącym roku znacznie zwiększone. W przyszłym roku inwestycje będą realizowane na poziomie, który pozwoli odbudować potencjał wytwórczy.

Jedną z metod pozyskania środków na rozwój jest prywatyzacja. Lada dzień na parkiet trafi lubelska „Bogdanka”. Jak wyglądają perspektywy prywatyzacyjne pozostałych przedsiębiorstw górniczych?

Na ewentualną prywatyzację trzeba patrzeć w kontekście tego, co się dzieje aktualnie na rynkach papierów wartościowych. To nie jest zbyt łatwy i dobry czas na emisję akcji. Gdybyśmy byli teraz w pierwszej połowie 2008 roku, gdy trwała koniunktura, nie byłoby przeciwwskazań do prywatyzacji. Po mocnych spadkach na rynkach papierów wartościowych wydaje się, że bardziej obiecujące będą rozwiązania uwzględniające inne metody finansowania inwestycji. Wejście na rynek giełdowy w takim okresie, kiedy będzie trwała hossa na giełdach, będzie dużo bardziej efektywne.

Ostatnie tygodnie pokazują, że ceny węgla na rynkach światowych, po doskonałej ubiegłorocznej koniunkturze, sukcesywnie spadają. Dobre czasy dla górnictwa już minęły?

Koniunktura jest zmienna, natomiast perspektywy górnictwa nie są złe. Ceny na rynku krajowym są w tej chwili, po tym jak otworzyły się rynki zagraniczne, zbliżone do cen na rynkach międzynarodowych. Takim punktem odniesienia jest szczególnie rynek portów zachodnioeuropejskich. Wprawdzie ceny w kraju są nieco niższe, bowiem nie uwzględniają kosztów transportu, ale ceny ARA (w portach Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia – przyp. red.) dają dobrą bazę do funkcjonowania górnictwa. Raporty światowych agencji energii pokazują, że jest możliwe zwiększenie udziału węgla w ogólnym bilansie wytwarzania energii. Dlatego bardzo ważne jest wprowadzanie nowych technologii węglowych, wpływających na zmniejszenie emisji. Węgiel jeszcze przez wiele lat będzie głównym paliwem, nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Jak ocenia Pan kondycję branży?


Górnictwo przeszło gruntowne przeobrażenia, wielką restrukturyzację, w tej chwili spółki węglowe to są już inne firmy niż kilka lat temu. Górnictwo ma też dużo większą efektywność, bo praktycznie wszystkie spółki wyjdą na działalności podstawowej na plus. Bardzo potrzebna jest dziś wspólna odpowiedzialność zarządów spółek i związków zawodowych, aby kształtować parametry funkcjonowania spółek w korespondencji do tego, co się dzieje na rynku, a więc zmniejszenia popytu. Problem ten dotyczył będzie głównie popytu na węgiel koksujący, bo, jak wiadomo, nastąpiły ograniczenia w produkcji stali. Podejmowałem osobiście kontakty z przedstawicielami grup, które zainwestowały w Polsce w przemysł stalowy, żeby nie zmniejszać produkcji aż tak drastycznie. Ich problemy są też oczywiście związane z cenami zaopatrzenia w węgiel, bowiem cena węgla ma istotną pozycję kosztową przy produkcji stali. Musimy uwzględnić, że przyszły rok nie będzie tak dobry jak 2008. Jeżeli chodzi o węgiel energetyczny, spółki węglowe mają dobrą pozycję i dobre perspektywy, bo całość ich produkcji może być sprzedana po dość korzystnych cenach na rynku krajowym.


* Rozmowa została przeprowadzona w trakcie wizyty wicepremiera Waldemara Pawlaka w kopalni „Krupiński” w Suszcu

Waldemar Pawlak – wicepremier i minister gospodarki. Urodził się 5 września 1959 roku. Dwukrotny premier Polski, polityk PSL, poseł na Sejm nieprzerwanie od 1989 roku, prezes Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej. Był prezesem Warszawskiej Giełdy Towarowej, brał udział w uruchomieniu jej systemu transakcyjnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 49 - Jarosław Wieszołek, prezes SRK: Ile terenów po kopalniach przekazano gminom?

Rozmawiamy o tym, jak SRK przekazuje samorządom tereny po kopalniach pod inwestycje publiczne, a przedsiębiorcom udostępnia kolejne działki, i co dzieje się z hałdami będącymi od lat problemem dla mieszkańców.Z prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń Jarosławem Wieszołkiem rozmawiamy o przekazywaniu samorządom terenów po kopalniach, ofercie SRK dla biznesu i rekultywacji śląskich hałd. 

Hennig-Kloska: Przygotowujemy projekt ustawy, który ma dać ulgę podatkową klasie średniej

Piszemy projekt ustawy, który ma dać trochę ulgi klasie średniej, najbardziej dociążonej podatkami - powiedziała w środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ceny gazu w Europie rosną po zniżkach we wtorek. Na rynkach słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie - informują maklerzy.

Fundusz naftowy nigdy nie był tak bogaty

Norweski fundusz naftowy SPF nigdy nie był tak bogaty. Na koniec czerwca 2026 r. wartość największego na świecie państwowego funduszu majątkowego osiągnęła rekordowe 2,28 bln dol. W pierwszym półroczu zarobił około 176,3 mld dol. - podał w środę zarządzający nim Nicolai Tangen.