Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.78 PLN (+1.34%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.30 PLN (-1.47%)

ORLEN S.A.

129.48 PLN (+1.00%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.59 PLN (-0.61%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.48 PLN (-0.35%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.40 PLN (+0.99%)

Złoto

4 732.26 USD (-0.60%)

Srebro

75.97 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

103.29 USD (+1.67%)

Gaz ziemny

2.71 USD (-0.07%)

Miedź

6.04 USD (-1.50%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.78 PLN (+1.34%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.30 PLN (-1.47%)

ORLEN S.A.

129.48 PLN (+1.00%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.59 PLN (-0.61%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.48 PLN (-0.35%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.40 PLN (+0.99%)

Złoto

4 732.26 USD (-0.60%)

Srebro

75.97 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

103.29 USD (+1.67%)

Gaz ziemny

2.71 USD (-0.07%)

Miedź

6.04 USD (-1.50%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Przyczyny katastrofy w kopalni CSM w Stonawie wyjaśniał międzynarodowy zespół śledczy. Nikomu nie postawiono zarzutów

1766219470 stonava 3 okd

fot: okd

Roman Sikora, prezes zarządu OKD składa wieniec pod pomnikiem Łzą w Stonawie w imieniu kierownictwa spółki

fot: okd

To był jeden z najtragiczniejszych dni w historii czeskiego górnictwa węgla kamiennego. Dokładnie 20 grudnia 2018 r. w kopalni CSM w Karwinie doszło do katastrofy górniczej. Ponad 800 m pod ziemią wybuchł metan.

W zagrożonym rejonie pracowały 23 osoby, głównie górnicy zatrudnieni w firmie zewnętrznej, świadczącej usługi dla spółki OKD, do której należy kopalnia CSM. Wykonywali zadania związane z drążeniem chodnika biegnącego równolegle do ściany wydobywczej. O godz., 17,16 nastąpił śmiercionośny wybuch. W jego następstwie trzynaście osób poniosło śmierć, a dziesięć odniosło obrażenia. Na powierzchnię wydobyto zwłoki czterech górników, jednego w dniu katastrofy, kolejnych trzy dni później. Ze względu na ekstremalne warunki, rejon katastrofy na kilka miesięcy odgrodzono specjalnymi tamami. Pozostałe ciała wydobyto dopiero wiosną, w kwietniu i w maju 2019 r.

- Straciliśmy 13 naszych przyjaciół i kolegów, ojców, synów i mężów. To jeden z najtragiczniejszych wydarzeń w 250-letniej historii górnictwa węglowego w regionie ostrawsko-karwińskim. Wspominajmy ich z miłością i pokorą. Cześć ich pamięci! – powiedział Roman Sikora, prezes zarządu i prezes zarządu OKD, podczas uroczystości żałobnej, która miała miejsce 20 bm. pod granitowym pomnikiem Łzą w Stonawie. Pomnik zaprojektował  wykonał śląski rzeźbiarz Martin Kuchař.

Oprócz przedstawicieli kierownictwa spółki OKD, związków zawodowych i firm świadczącycyh usługi na rzecz OKD, w uroczystościach wzięli także udział przedstawiciele spólki Alpex, w której pracowali górnicy, konsul RP w Ostrawie Stanisław Bogowski, senator Ondřej Feber, burmistrz Stonavy Tomáš Wawrzyk, ratownicy górniczy, przedstawiciele okolicznych miast i wsi, a także członkowie Stowarzyszenia Górników Umundurowanych.

- Zawsze będziemy szanować Was, którzyście poświęciliście swoje życie górnictwu, i zawsze będziemy z szacunkiem wspominać wszystkich tych, którzy ponieśli najwyższą ofiarę dla górnictwa – podsumował prezes OKD  Roman Sikora.

Przyczyny katastrofy w kopalni CSM w Stonawie wyjaśniał międzynarodowy zespół śledczy. Powołano biegłych, przesłuchiwano świadków zdarzenia, badano odczyty czujników metanu. Stwierdzono, że przed wybuchem w tym samym rejonie miały już miejsce przekroczenia metanu. Ważna była zgoda wydana przez nadzór górniczy na podwyższenie do 1,5 proc. dopuszczalnego stężenia metanu podczas robót przy jednoczesnym uruchomieniu dodatkowej wentylacji. Dochodziło jednak do powtarzających się wyłączeń energii spowodowanych wzrostem poziomu wydobywającego się ze zrobów metanu.

Iskra, która zmieniła wszystko: Wyniki śledztwa

Pomiary przeprowadzone 20 grudnia 2018 r. na porannej zmianie nie wykazywały jednak przekroczeń przyjętych wartości, dlatego w porozumieniu z dyspozytorem włączono prąd w ścianie i w ruch poszedł kombajn. Ten jednak zatrzymał się tuż przed wybuchem. Najprawdopodobniej decyzje podjęła załoga, ponieważ czujniki metanu nie zareagowały. Na krótko przed wybuchem – jak wskazali biegli - w przestrzeni zawałowej ściany i chodnika wydechowego zarejestrowano "zdarzenie geomechaniczne”. Z przestrzeni zawału górnej części ściany pojawił się właśnie uchodzący metan. Wydzielał się intensywnie – jak stwierdzono - z ociosu ścianowego w strefie uszkodzeń tektonicznych. W tym czasie metalowy pręt został pochwycony przez organ urabiający. Tarł o całą szerokość stropnicy i w ten sposób powstała iskra, która zainicjowała eksplozję.

Po pierwszym wybuchu i rozejściu się płomienia w wyrobisku doszło do ponownego uwolnienia znacznej ilości metanu i ponownego zapalenia gazu. Kilka sekund później wyrobiskiem wstrząsnęła trzecia eksplozja, tym razem metanu i pyłu węglowego.

W toku postępowania nie stwierdzono, aby wystąpienie zdarzenia będącego przedmiotem postępowania i jego dalszy przebieg było wynikiem działania lub zaniechania jakichkolwiek osób. Jak wynika z pozyskanych w toku śledztwa opinii biegłych, działania osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i higienę pracy w kopalni były zgodne z przepisami obowiązującymi w chwili zdarzenia na terenie Republiki Czeskiej.

- Górnicy ponieśli śmierć na skutek wybuchu metanu, który uwolnił się z wyrobisk po kolejnych wstrząsach, do których doszło wcześniej – informował gen bryg. Tomáš Kužel, dyrektor Morawsko-Śląskiej Policji.

- Dochodzenie było skomplikowane. Do wyrobisk kopalni mogliśmy wejść dopiero po kilku miesiącach. Na długość śledztwa miała również wpływ pandemia koronawirusa, podczas której śledczy mieli ograniczone możliwości prowadzenia czynności dochodzeniowych. Ponadto sporo czasu pochłonęły specjalistyczne tłumaczenia dwóch ekspertyz na język polski – potwierdził wówczas Jiří Foltyn, prokurator Prokuratury Powiatowej w Karwinie, prowadzący śledztwo ze strony czeskiej.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, która wspólnie ze stroną czeską prowadziły postepowanie w tej sprawie, również nie postawiła nikomu zarzutów.

 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Św. Florian coraz bliżej – KGHM przygotowuje się do Dnia Hutnika

Tradycyjnie tegoroczne obchody Dnia Hutnika rozpoczną się 4 maja od złożenia kwiatów przy pomniku św. Floriana, patrona hutników i strażaków, przed Hutą Miedzi Głogów. Główne uroczystości z udziałem władz KGHM zostały zaplanowane na 8 maja. Tegoroczna Akademia będzie wyjątkowa, gdyż zainauguruje obchody 65-lecia KGHM. Podobnie jak w ubiegłych latach bogaty program obchodów Dnia Hutnika będzie obfitował w widowiskowe wydarzenia i spotkania dla mieszkańców regionu. Powodem do hucznego świętowania będzie również 55-lecie Huty Miedzi Głogów.

Gaz w Europie drożeje od 4 dni - to najdłuższa seria zwyżkowa od miesiąca

Ceny gazu w Europie rosną od 4 dni - to najdłuższa seria zwyżek cen tego paliwa od miesiąca. Rozmowy pokojowe USA z Iranem są "w zawieszeniu", a to oznacza dalsze przedłużanie zamknięcia Cieśniny Ormuz, która jest drogą transportu gazu z Zatoki Perskiej w świat - informują maklerzy.

Orlen podniósł hurtowe ceny paliw

Orlen podniósł w czwartek hurtowe ceny paliw, w tym oleju napędowego Ekodiesel o 73 zł, a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 51 zł za metr sześc. - wynika z danych opublikowanych przez koncern. Poprzednio, w środę, w hurcie Orlenu olej Ekodiesel staniał, a benzyna Eurosuper 95 zdrożała.

Tomasz Ślęzak: Europejski przemysł, szczególnie energochłonny, musi przyjąć model chiński rozwoju

Europejski przemysł, szczególnie energochłonny, by mógł być konkurencyjny, musi przyjąć model chiński; chodzi o faktycznie zrównoważony rozwój - ocenił w środę na Europejskim Kongresie Gospodarczym, prezes Węglokoksu Tomasz Ślęzak.