Przetarg na pranie górniczej odzieży: Prokurator sprawdza zarzuty, Kompania bada protest
fot: ARC
Przetarg na pranie odzieży roboczej w kopalniach zbulwersował środowisko górnicze, prokuratura i KW sprawdzają zarzuty
fot: ARC
Skandal z \"Rybnikiem 90\" opisała jako pierwsza katowicka \"Gazeta Wyborcza\" ujawniając, że niby-związek (który nie ma nawet swojej siedziby w żadnym z zakładów pracy) pranie zleca kobietom, które wstępują do związku i pracują za darmo jako wolontariuszki tak, jak zezwala na to ochotnikom ustawa o związkach zawodowych. W rzeczywistości sprytny \"związek zawodowy\" nieuczciwie obchodzi prawo i wykorzystuje pracowników, bo płaci im kilkaset złotych \"zapomogi\", ale nie zapewnia wynagrodzenia, urlopów, chorobowego i nie opłaca ubezpieczeń w ZUS.
Już dwa lata temu, gdy \"Rybnik 90\" prał górniczą odzież w 13 kopalniach, inspekcja pracy wykryła oszustwo a w grudniu 2009 roku Sąd Najwyższy prawomocnie nakazał firmie zapłacić z wyrównaniem wynagrodzenia i składki ZUS.
Górnicze związki biją na alarm, że tym razem komisja przetargowa musiała wiedzieć, iż ma do czynienia z kolejną próbą wyłudzenia kontraktu, a jednak nie sprawdziła wiarygodności \"Rybnika 90\" i powierzyła mu zlecenie o wartości 1,5 mln zł. Jak podaje \"Gazeta\", w poniedziałek komisje zakładowe \"Sierpnia 80\" z kopalń Brzeszcze, Silesia, Ziemowit, Piast, Knurów i Szczygłowice złożyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd KW a katowicka prokuratura zajęła się rozpoznaniem sprawy.
Tymczasem konkurenci, których cenę za pranie odzieży (ok. 2-2,3 zł za kilogram) znacznie zbił \"Rybnik 90\" oferujący tylko 1,55 zł/kg, złożyli właśnie w siedzibie KW protest na rozstrzygnięcie piątkowego przetargu: argumentują, że nieuczciwy rywal podał nieprawdziwe zaświadczenie o tym, iż nie zalega z opłacaniem składek ZUS, gdy w rzeczywistości ciążą na nim sądowe wyroki z tego tytułu, komornik w Rybniku próbuje zlicytować pralnię zadłużonej firmy a byłe pracownice, które mają w ręku wyroki sądów nakazujące podpisanie umów o pracę i opłacenie zaległych składek, do dziś nie zostały nawet jeszcze zgłoszone do ubezpieczeń w ZUS. Jeśli zaświadczenie okaże się sfałszowane, przetarg musiałby zostać unieważniony.
Zbigniew Madej, rzecznik KW wyjaśnia, że \"Rybnik 90\" zataił swoje kłopoty, złożył wszystkie wymagane dokumenty, zaoferował najniższą cenę usługi i wygrał, jak przewiduje ustawa o zamówieniach publicznych. Rzecznik zapewnia jednak, że spółka szczegółowo zapozna się z protestem i w ciągu 10 dni podejmie decyzję o losach przetargu.