Przedstawiciele Węglokoksu uczestniczyli w negocjacjach umowy społecznej dla górnictwa

fot: Maciej Dorosiński

Wiceprezes katowickiego Węglokoksu Tomasz Heryszek uważa, że uzasadniony poziom importu węgla to 5-8 mln ton,

fot: Maciej Dorosiński

- Parafowana w minioną środę umowa społeczna jest dla górników gwarantem bezpieczeństwa socjalnego, zaś dla Węglokoksu może otworzyć możliwości pozyskania finansowania rozwojowych inwestycji w nowych branżach i segmentach - ocenia prezes Weglokoksu Tomasz Heryszek.

Do katowickiego Węglokoksu należy objęta zapisami umowy społecznej kopalnia Bobrek w Bytomiu, działająca w ramach spółki Węglokoks Kraj. Firma jest też właścicielem prawie jednej piątej akcji Polskiej Grupy Górniczej, o nominalnej wartości 716 mln zł. Odpisy związane z utratą wartości tych akcji znacznie obciążyły ubiegłoroczny wynik finansowy Węglokoksu.

Przedstawiciele Węglokoksu uczestniczyli w negocjacjach umowy społecznej dla górnictwa, którą teraz - by weszła w życie - powinna notyfikować Komisja Europejska. Gdy to się stanie, obie spółki (PGG i Węglokoks Kraj - PAP) będą miały przed sobą określone zadania w postaci rozpisanej na lata likwidacji poszczególnych kopalń. W zamian będą objęte pomocą publiczną - wyjaśnił prezes Węglokoksu.

Jego zdaniem, dla górnictwa węgla energetycznego, szczególnie dla górników zatrudnionych w tej branży, umowa jest gwarantem bezpieczeństwa socjalnego.

Obserwujemy szybkie odejście od opłacalności produkcji energii i ciepła w źródłach węglowych, co sprawia, że produkcja węgla energetycznego przestaje być opłacalna. Bez pomocy publicznej niektóre spółki musiałyby ogłosić upadłość być może jeszcze w tym roku - ocenił Heryszek, przypominając, że umowa gwarantuje odchodzącym górnikom osłony socjalne, m.in. urlopy przedemerytalne i jednorazowe odprawy.

Z kolei dla naszej grupy kapitałowej umowa daje możliwość zabezpieczenia pracowników, spokojnego dożycia kopalni do czasu zakończenia pracy i następnie wygaszenia produkcji, z czym w wymiarze finansowym sama spółka nie miałaby szans sobie poradzić ze względu na ogromne koszty likwidacji kopalń. Tu uzyskujemy pomoc państwa w analogiczny sposób, jak było to prowadzone w ostatnich 30 latach w Niemczech - wskazał Heryszek.

Dla nas istotne jest również to, że dzięki umowie schodzimy z tzw. śladu węglowego i dzięki temu otwierają się możliwości pozyskania finansowania rozwojowych inwestycji w zupełnie nowych branżach i segmentach - dodał prezes.

Pytany o opisywaną wcześniej przez media koncepcję możliwej konsolidacji górnictwa węgla energetycznego wokół Węglokoksu, Heryszek ocenił, że jest ona nieaktualna. W porozumieniu z bankami idziemy w zupełnie inną stronę. Obecnie dominującą jest koncepcja powołania Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego oraz pozostawienia odrębnych podmiotów produkujących węgiel energetyczny. Finalne rozwiązane poznamy pewnie w perspektywie kolejnych tygodni lub miesięcy - powiedział prezes Węglokoksu.

Jego zdaniem, największym wyzwaniem dla spółek z Grupy Węglokoksu pozostaje pozyskiwanie finansowania. Aby zmieniać przedsiębiorstwo i odchodzić od śladu węglowego, trzeba mieć najpierw dostęp do finansowania operacyjnego, a przede wszystkim inwestycyjnego. Tymczasem niektóre banki oczekują od takich firm jak nasza błyskawicznego odejścia od węgla i nad tym finansowaniem długo się zastanawiają - wyjaśnił prezes.

Jego zdaniem, żeby odejść od węgla, potrzeba czasu, a przede wszystkim zaufania instytucji finansowych, by dzięki finansowaniu dać szansę na zmiany przedsiębiorstwom takim jak Węglokoks.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

Park z górniczym rodowodem czeka kompleksowa rewitalizacja

Park Miejski w Tarnowskich Górach czeka kompleksowa rewitalizacja warta 33 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel 31,5 mln zł dofinansowania z funduszy unijnych, a prace mają zakończyć się do grudnia 2028 r.

Licznik „Mikroretencji” w woj. śląskim kręci się coraz mocniej. Złożono już ponad tysiąc wniosków

Program „Mikroretencji” w województwie śląskim nabiera tempa. Od startu naboru 22 czerwca do 31 lipca mieszkańcy złożyli już 1122 wnioski na łączną kwotę 7 801 435 zł – informują w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Spółki energetyczne i Gaz-System wspólnie będą korzystać z drugiego terminala FSRU

Enea, Orlen, PGE Polska Grupa Energetyczna i Unimot podpisały w poniedziałek porozumienie z Gaz-Systemem o wspólnym korzystaniu z mającego powstać drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej.