Przecięty węzeł gordyjski, czyli...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Trzeba było wyroku Trybunału Konstytucyjnego, żeby wyrobiska definitywnie przestały być budowlami

fot: Jarosław Galusek/ARC

13 września 2011 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie podatku od wyrobisk. Trzymając się prawniczej nomenklatury, rozstrzygnięcie dotyczyło konstytucyjności przepisów, definiujących pojęcie budowli na potrzeby opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Z uzasadnienia wyroku jasno wynikało, że wyrobiska górnicze nie są budowlami i nie podlegają opodatkowaniu. Na taką konkluzję górnicze środowisko, ale także dziennikarze TG, od lat piszący o niejednoznacznym, krzywdzącym branżę prawie, czekali od lat. Wyrok Trybunału potraktowaliśmy po trosze jak własne zwycięstwo.

Batalia o podatek od wyrobisk toczyła się od połowy lat 90. W tym czasie zmieniały się przepisy, orzecznictwo sądów, a prawnicy zajmujący się tym trudnym tematem podzielili się na dwa obozy. Jeden z nich rację przyznawał gminom, domagającym się opodatkowania wyrobisk, drugi wspierał górnictwo, wskazując na niekonstytucyjność tego rozwiązania. Argumenty prawników były tylko jednym z aspektów tej sprawy. Chodziło też o zasadność nakładania na górnictwo kolejnego obciążenia, które mogło położyć branżę na łopatki. Gdyby w sporze górą były gminy, obciążenia podatkowe Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego wzrosłyby o 100 mln zł rocznie, a Jastrzębska Spółka Węglowa zapłaciłaby w ciągu roku o 62 mln zł więcej. Bój o podatek od wyrobisk toczył się nie tylko na wokandzie. Równolegle to sporne rozwiązanie próbowano wprowadzić w życie przy okazji prac nad ustawą Prawo geologiczne i górnicze. Poprawka dotycząca opodatkowania pustki w ziemi była to wyłączana, to przywracana do tekstu ustawy. TG śledziła te rozgrywki bardzo uważnie. Ostatecznie posłowie, których dosłownie nękaliśmy prośbami o opinie i komentarze, odrzucili zapis, by obłożyć podatkiem podziemne budowle, instalacje i urządzenia. A redakcja miała powód do świętowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".