Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.20 USD (-0.22%)

Srebro

84.80 USD (-0.68%)

Ropa naftowa

100.34 USD (+3.57%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.83%)

Miedź

5.83 USD (-0.88%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Program dla Śląska wartościowy dzięki współpracy z resortem energii

fot: Witold Gałązka/ARC

fot: Witold Gałązka/ARC

- Mogę powiedzieć, że jest to dobry, realistyczny dokument. Powiem szczerze, że jestem umiarkowanym, ale jednak optymistą, bo szczególnie kwestie inwestycyjne opisano konkretnie wskazując, kto, co będzie robił i gdzie będą źródła finansowania – ocenia Program dla Śląska Dominik Kolarz, szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności.

Dominiki Kolorz był zaangażowany w prace nad programem z ramienia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i początkowo bez zawahania skrytykował pierwotną wersję, przedstawioną stronie społecznej w Katowicach latem zeszłego roku, z brak konkretów, ogólność i „akademickość”. Lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności ubolewał też: - Dotychczas do programu reindustrializacji i rozwoju Śląska na poważnie podeszło tylko Ministerstwo Rozwoju – mówił w lipcu zeszłego roku.

- To zdecydowanie za mało. Jeśli mówimy o np. inwestycjach w energetykę, o rozwoju ciepła systemowego, budowie czołgu IV generacji, czy stworzeniu sieci szybkiej kolei w naszym regionie, niezbędne jest zaangażowanie m.in. resortów energii, infrastruktury, czy obrony narodowej. Na razie niestety tego zaangażowania nie ma. Z przykrością trzeba stwierdzić też brak zainteresowania programem zdecydowanej większości parlamentarzystów z naszego regionu – wytykał Dominik Kolorz w lipcu zeszłego roku.

Gdy strony usiadły do prac nad nową wersją programu, sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Poprawiony dokument we wrześniu uzyskał już dużo większą aprobatę. Zagwarantowano w nim co najmniej 35 mld zł na konkretne projekty. Dominik Kolorz docenił m.in. pomysły na innowacje i modernizacje w energetyce (m.in. utworzenie oszczędnych i przyjaznych środowisku systemów kogeneracyjnych, jak blok energetyczny w Rybniku – mieście o wyjątkowym natężeniu smogu).

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, który z zasady nie nosi krawatów, zadeklarował, że jeśli uda się zrealizować chociaż połowę Programu dla Śląska, kupi krawat.
- Po przedstawieniu dokumentu mogę powiedzieć, że już na krawat zbieram – żartował Kolorz jesienią 2017 r.

Ostatecznie Program dla Śląska przedstawiono pod koniec grudnia w obecności premiera Mateusza Morawieckiego w Katowicach. Przemawiając w Sali Marmurowej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego Dominik Kolorz ocenił, że program zapewni regionowi zrównoważony rozwój.

- Szczególnie wartościowe elementy programu powstały dzięki współpracy z przedstawicielami ministerstw rozwoju i energii – podkreślił związkowiec, dziękując obecnym w Katowicach wiceministrom Jerzemu Kwiecińskiego i Grzegorzowi Tobiszowskiemu.

- Minimalne niedociągnięcia są w tym programie z tego tytułu, że bardzo ciężko było nam z koordynacją z ministerstwem infrastruktury, obrony narodowej i niektórymi innymi – ocenił Kolorz.

Program przewiduje m.in. budowę lub odtworzenie dwóch kopalń. Pierwsza – kosztem 1,8 mld zł już w latach 2018-2019 eksploatować ma węgiel koksowy (powstanie na bazie jednej ze zlikwidowanych w okresie 1997-2001 śląskich kopalń, zatrudni 1,5 tys. górników i zapewni tyle samo miejsc pracy w otoczeniu). Druga, przy nakładach 5 mld zł, najpóźniej w 2030 r. wydobędzie węgiel energetyczny w ilości ok. 2 mln t rocznie, przy zatrudnieniu ok. 2 tys. pracowników.

Przypomnijmy, że właśnie Dominik Kolorz był inicjatorem i współtwórcą w 2016 r. w WRDS „Porozumienia na rzecz zintegrowanej polityki rozwoju województwa śląskiego”, które dało początek rządowemu Programowi dla Śląska w ramach Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR). Poziom inwestycji przewidywanych w regionie wynieść ma ok. 40 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.