Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.99 PLN (-5.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.40 PLN (+2.65%)

ORLEN S.A.

132.14 PLN (-0.65%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.48 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.70 PLN (-3.11%)

Złoto

4 771.30 USD (+1.46%)

Srebro

75.15 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.76 USD (-1.78%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.97%)

Miedź

5.61 USD (-0.81%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.99 PLN (-5.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.40 PLN (+2.65%)

ORLEN S.A.

132.14 PLN (-0.65%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.48 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.70 PLN (-3.11%)

Złoto

4 771.30 USD (+1.46%)

Srebro

75.15 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.76 USD (-1.78%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.97%)

Miedź

5.61 USD (-0.81%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Profesor Adam Smoliński znalazł się na liście najczęściej cytowanych naukowców na świecie

fot: ARC

- Bardzo się cieszę, że moje badania i zaangażowanie zostały zauważone, a moje prace są rozpoznawalne w skali międzynarodowej - powiedział prof. Adam Smoliński

fot: ARC

World’s TOP 2% Scientists to lista najczęściej cytowanych naukowców na świecie publikowana co roku przez Uniwersytet Stanforda wspólnie z wydawnictwem Elsevier i firmą SciTech Strategies. W tym gronie znajduje się jedynie 2% naukowców z całego świata, którzy mają największy wpływ na naukę w swojej dyscyplinie. W tym rankingu znalazł się prof. Adam Smoliński z Głównego Instytutu Górnictwa. 

- Co trzeba zrobić, żeby znaleźć się w prestiżowym rankingu World’s TOP 2% Scientists, w gronie niemal 160 tys. badaczy z całego świata? Przypomnę, że znalazł się pan na tej liście najczęściej cytowanych naukowców na świecie.
- Rzeczywiście to duże wyróżnienie móc znaleźć się w tak znamienitym gronie naukowców. Bardzo się cieszę, że moje badania i zaangażowanie zostały zauważone, a moje prace są rozpoznawalne w skali międzynarodowej. To naprawdę dodaje skrzydeł, kiedy widzi się, że wysiłek włożony w prace badawczo-rozwojowe jest dostrzeżony i doceniony przez innych naukowców. Prowadzenie badań naukowych, poszerzanie wiedzy jest moją pasją i myślę, że to jest klucz do sukcesu, a jednocześnie odpowiedź na pani pytanie.

- Niemal od 10 lat, jeśli dobrze zapamiętałam, zajmuje się pan badaniami nad wodorem. Jakie były początki zainteresowania tym akurat gazem?
- Tematyką wodorową zajmuję się od początku mojej pracy w Głównym Instytucie Górnictwa, którą zacząłem w 2005 r. Wówczas trafiłem do grupy dr. inż. Jana Roguta, który zaszczepił we mnie pasję do wodoru. Zbiegło się to z moim stażem naukowym w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracując w Southern Illinois University byłem zaangażowany w realizację dwóch dużych projektów finansowanych przez Departament Energii USA. Uczestniczyłem w badaniach m.in. nad zgazowaniem węgla do gazu bogatego w wodór, połączonego z technologiami wychwytywania i składowania ditlenku węgla.

Po powrocie ze stażu kontynuowałem prace nad otrzymywaniem wodoru z różnych surowców, realizując liczne projekty badawcze krajowe, jak i zagraniczne finansowane przez Komisję Europejską.

- Obecnie wodór cieszy się wyjątkowo dobrym PR-em. Czy pan podziela ogólny zachwyt nad wodorem jako paliwem przyszłości?
- Rzeczywiście. Kolokwialnie można powiedzieć, że świat zwariował na punkcie wodoru. Gaz ten w moich badaniach jest obecny od wielu lat i jak najbardziej podzielam pogląd, że jest to paliwo przyszłości. Choć stanowi on w dalszym ciągu duże wyzwanie. Przykładowo – chcąc kupić samochód wodorowy, abstrahując od jego ceny, staniemy przed problemem braku stacji, na której moglibyśmy takie paliwo zatankować.

Jednocześnie pamiętajmy, że w Polsce produkuje się 1 mln t wodoru rocznie. Jest to jednak tzw. wodór szary, który produkowany jest z paliw kopalnych. Wśród największych producentów w Polsce wymienić należy Grupę Azoty, Grupę Lotos, PKN Orlen czy Jastrzębską Spółkę Węglową. Globalnie 76 proc. całkowitej ilości produkowanego wodoru pochodzi z paliw kopalnych.

Świat podejmuje wysiłki, by zwiększyć udział tzw. wodoru zielonego, produkowanego z wykorzystaniem energii z odnawialnych źródeł. Jest to duże wyzwanie, które znajduje odzwierciedlenie w strategiach wodorowych wielu państw europejskich, np.: Niemiec, Holandii, Hiszpanii, Francji, Portugalii. Można zauważyć, że w większości strategii stawia się nacisk na wodór zielony, otrzymywany w procesie elektrolizy z wykorzystaniem energii z OZE. My w Polsce tworzymy jako jedni z ostatnich strategię wodorową.

Bardzo się cieszę, że taki dokument powstaje, bo jasno wskaże kierunki, w których powinniśmy się rozwijać w obszarze gospodarki wodorowej. Jednocześnie fakt, że strategia ta powstaje w momencie, gdy większość państw UE ma już takie programy opublikowane, pozwala nam czerpać inspiracje i dopasowywać naszą wizję rozwoju gospodarki wodorowej do głównych trendów panujących w Unii Europejskiej.

- Zgoda, niemniej widzę problem z tym, że autorzy Polskiej Strategii Wodorowej nie używają nazewnictwa ogólnie stosowanego w Europie, jeśli chodzi o rodzaje wodoru. Zostały przyjęte własne określenia, np. wodór konwencjonalny. Czy jednak nie należałoby trzymać się określeń „kolorowych”, dotychczas powszechnie stosowanych w większości opracowań i dyskusji na temat gospodarki wodorowej? Mogłoby to znacznie ułatwić komunikację, w szczególności pomiędzy krajami, które dotąd posługują się nomenklaturą „kolorową”, a więc zielony, błękitny, szary czy fioletowy.
- Rzeczywiście, w większości strategii innych państw, jak i w dokumentach Komisji Europejskiej, dominuje trend koloryzowania wodoru. Jednak osobiście wolę mówić o kwestii emisyjności, jaka towarzyszy produkcji wodoru. Precyzyjne liczbowe określenie emisyjności produkcji wodoru powinno zastąpić przypisywanie mu kolorów w zależności od technologii wytwarzania. Mówię o kryterium, którym powinna być ilość emitowanego ditlenku węgla w całym łańcuchu produkcji 1 kg wodoru.

Innymi słowy, możemy mówić o wodorze konwencjonalnym produkowanym z paliw kopalnych oraz o tzw. wodorze niskoemisyjnym. Mianowicie wspomniany już przeze mnie wodór produkowany z gazu ziemnego cechuje się emisyjnością na poziomie 5,8 kg CO2eq na 1 kg wyprodukowanego wodoru. Dla porównania wyprodukowaniu 1 kg wodoru z węgla towarzyszy emisja powyżej 10 kg CO2eq. Wodór niskoemisyjny to taki, dla którego emisyjność wyniesie poniżej 5,8 kg CO2eq na 1 kg wyprodukowanego wodoru.

- Wspólnie działamy w grupie, która zajmuje się wsparciem dekarbonizacji przemysłu w projekcie partnerstwa na rzecz budowy gospodarki wodorowej i zawarcia sektorowego porozumienia wodorowego. Naszym zadaniem będzie wygenerowanie projektów innowacyjnych, które będzie można zaimplementować na Śląsku. Czy pan już o tym myślał?
- Odpowiadając przewrotnie na postawione pytanie – jako naukowiec „zawodowo” stale myślę o nowych innowacyjnych projektach, a ponieważ zajmuję się tematyką związaną z wytwarzaniem i magazynowaniem wodoru, tematy te wpisują się w działania wspomnianej grupy. Odpowiadając jednak ściśle – przede wszystkim myślę o tematach związanych ze zwiększeniem elastyczności pracy elektrowni konwencjonalnych poprzez wprowadzenie elementu związanego z produkcją i magazynowaniem wodoru, rozwojem i wdrożeniem technologii wychwytywania i składowania ditlenku węgla, jak również jego chemicznego zagospodarowania.

Biorąc pod uwagę region Śląska, duży jego obszar i gęste zaludnienie, myślę również nad projektem wprowadzenia choćby floty autobusów na wodór, z czym będzie wiązało się stworzenie sieci ich tankowania. 

Autorka jest pracownicą Katowickiego Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu SA.

Prof. dr hab. Adam Smoliński jest uznanym autorytetem w zakresie czystych technologii węglowych, pracuje w Głównym Instytucie Górnictwa w Katowicach na stanowisku sekretarza naukowego. Obszar jego zainteresowań naukowych obejmuje m.in. zagadnienia związane ze zgazowaniem i współzgazowaniem paliw stałych (węgla, biomasy, bioodpadów itp.) do gazu bogatego w wodór.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Enea Operator zawiera pierwszą w Polsce umowę na usługę IRB

Enea Operator wykonała kolejny ważny krok w kierunku budowy nowoczesnej, odpornej i elastycznej sieci dystrybucyjnej. Spółka podpisała pierwszą w Polsce umowę na świadczenie usługi Interwencyjnej Regulacji Mocy Biernej (IRB) – to rozwiązanie umożliwiające aktywne zarządzanie poziomami napięć w sieci przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii (OZE).

Wujek Koniec KZM 31

Ta kopalnia budowała dobrobyt kraju, była świadkiem historii. Teraz kończy żywot

Były łzy wzruszenia, uściski dłoni, wspomnienia razem przepracowanych szycht. Czas mija nieubłaganie. W środę, 1 kwietnia, dokończyła swych dni kopalnia Wujek – miejsce szczególne w historii Śląska i Polski. Symbol ciężkiej, górniczej pracy, a zarazem walki z ustrojem totalitarnym. 

Orlen kupuje instalację poliolefin w Policach

Orlen podpisał przedwstępną umowę sprzedaży wszystkich akcji spółki Grupy Azoty Polyolefins. Tym samym zwiększy swój udział w tym przedsiębiorstwie z 17,3 proc. do 100 proc. Finalizacja transakcji planowana jest na III kwartał tego roku.

W czwartek cena maksymalna za litr benzyny 95 to 6,23 zł, a oleju napędowego - 7,65 zł

W najbliższy czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,23 zł, benzyny 98 - 6,84 zł, a oleju napędowego - 7,65 zł - wynika ze środowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w czwartek wzrosną ceny maksymalne dwóch rodzajów benzyn, a spadną - oleju napędowego.