fot: Pixabay.com
Do produkcji smartfonu potrzeba m.in. około: 8,75 g miedzi, 3,81 g kobaltu, 3 g żelaza, 1 g cyny, 0,4 g tantalu, 0,25 g srebra, 0,024 g złota, 0,009 g palladu. Bez górnictwa tych metali nie dałoby się pozyskać
fot: Pixabay.com
Podwyższona presja płacowa będzie w średnim terminie podtrzymywana przez wzrost płacy minimalnej - uważa ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak w komentarzu do danych GUS. W kierunku łagodzenia oczekiwań płacowych może oddziaływać nieco niższa inflacja - dodał.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) we wtorek poinformował, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2023 r. wyniosło 7544,98 zł, co oznacza wzrost o 12,8 proc. rdr. Zatrudnienie w tym sektorze rdr spadło o 0,1 proc.
Wyższa niż przed miesiącem dynamika płac to konsekwencja korzystniejszego układu dni roboczych oraz wypłat premii i nagród. Przeciętne zatrudnienie było w październiku nieznacznie niższe (-0,1 proc.) niż analogicznym miesiącu 2022 - wskazał starszy ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak.
Jak zauważył w porównaniu z wrześniem liczba etatów zmniejszyła się o 2 tys. i był to trzeci miesiąc spadku poziomu zatrudnienia, chociaż jest on nadal niewielki.
Podwyższona presja płacowa będzie w średnim terminie podtrzymywana przez wzrost płacy minimalnej, rekordowo niski poziom bezrobocia oraz poprawę koniunktury. W kierunku łagodzenia oczekiwań płacowych może oddziaływać nieco niższa inflacja - przekazał Antoniak.
Jego zdaniem, odbudowa realnych dochodów do dyspozycji przy względnie stabilnym zatrudnieniu daje dobrą odskocznię dla odbicia konsumpcji, która w 2024 będzie głównym motorem wzrostu polskiej gospodarki. Wzrost PKB w 2024 może być zbliżony do 3 proc. - ocenił.