Premier: Profilaktyka i pomoc prawna przy problemie opcji walutowych
fot: kprm.gov.pl
Będziemy szukali dwóch dróg w sprawie rozwiązania problemu opcji walutowych - powiedział premier Donald Tusk
fot: kprm.gov.pl
- Będziemy szukali dwóch dróg (w sprawie rozwiązania problemu opcji walutowych - przyp. red.) - pierwsza profilaktyczna, by tego typu sytuacja się nie powtórzyła, a druga rzecz (...) to typ pomocy prawnej dla tych, którzy będą chcieli się z tej pułapki opcyjnej wyplątać - powiedział premier na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.
Odnosząc się do profilaktyki, premier podkreślił, że trzeba poczekać na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy skierowanej do TK przez prezydenta. Chodzi o ustawę, która implementowała prawo europejskie zapobiegające nieuczciwym praktykom w zakresie instrumentów finansowych.
Jednocześnie Tusk podkreślił, że \"poprawiająca się sytuacja naszej waluty także powinna trochę efekty opcji złagodzić\".
Ocenił też, że skala zjawiska, jeśli chodzi o ewentualne straty netto dotyczące zawartych przez przedsiębiorstwa umów na opcje walutowe, nie jest tak \"zatrważająca\", jak oceniano to wcześniej.
Nawet 200 miliardów złotych mogły stracić polskie przedsiębiorstwa na opcjach walutowych - informuje RMF FM. Powołuje się przy tym na szacunkowe dane zaprezentowane przez przedstawicieli firm, które zapisały się do Stowarzyszenia na rzecz Obrony Polskich Przedsiębiorstw. Jak podaje RMF FM, organizacja wyliczyła, że każda ofiara opcji walutowych straciła średnio 20 milionów złotych.
Zdaniem przedstawicieli związku feralne umowy zawierano ustnie, na podstawie ramowych umów z bankami. Rozmowy z przedstawicielami banków były jednak nagrywane. Zdaniem firm nagrania mogą udowodnić, że banki grały nieuczciwie – namawiały na opcje, mówiąc tylko o zyskach i pomijając ryzyko, a także przedstawiały fałszywy obraz kursu złotego.
Według oficjalnych szacunków Komisji Nadzoru Finansowego straty polskich firm wynoszą 15 miliardów złotych - przypomina RMF FM. KNF zajmuje się jednak wyłącznie spółkami notowanymi na giełdzie, a problem dotyczy również bardzo wielu małych i średnich firm.