Prawo: chcą ograniczyć emisje szkodliwych gazów

Ograniczenie emisji do atmosfery szkodliwych gazów cieplarnianych, np. freonu i halonu, które są np. w klimatyzatorach czy chłodniach, zakłada projekt ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych f-gazach.

Projekt ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych, ma wdrażać do polskiego prawa kilka rozporządzeń unijnych w tej sprawie. Obecnie projekt ustawy znajduje się w uzgodnieniach międzyresortowych.

Nowe przepisy mają przyczynić się do ograniczenia emisji do atmosfery niektórych fluorowanych gazów cieplarnianych i substancji zubożających warstwę ozonową, pochodzących przede wszystkim z urządzeń chłodniczych, klimatyzacyjnych i ochrony przeciwpożarowej.

Resort środowiska wyjaśnia, że fluorowane gazy cieplarniane (substancje HFC, PFC i SF6 tzw. f-gazy) są stosowane jako czynniki chłodnicze, środki spieniające i gaśnicze, gazy pędne w aerozolach oraz rozpuszczalniki.

"Ich emisja do atmosfery wpływa na ocieplanie się klimatu" - podkreślono.

Ministerstwo zwróciło uwagę, że substancje zubożające warstwę ozonową (SZWO): freony i halony znajdują się w urządzeniach, których stosowanie jest bardzo ograniczone. Chodzi np. o gaśnice halonowe, które są wykorzystywane np. w wojsku czy lotnictwie. Kiedyś takie gaśnice ze względu na swoją skuteczność były w powszechnym użyciu. W latach dziewięćdziesiątych wykazano jednak, że halon wpływa m.in. na powstawanie dziury ozonowej, a podczas gaszenia pożaru powstają niebezpieczne dla ludzi gazy.

Emisja do atmosfery szkodliwych gazów cieplarnianych ma być ograniczona przede wszystkim przez zapewnienie instalowania, serwisowania i demontażu urządzeń zawierających f-gazy i SZWO przez osoby posiadające odpowiednie certyfikaty. Firmy i przedsiębiorcy będą musieli prowadzić okresowe kontrole szczelności urządzeń wykorzystujących takie substancje.

W projekcie ustawy wskazuje się m.in., że firmy wprowadzające na polski rynek urządzenia wykorzystujące f-gazy lub SZWO będą musiały na nich umieszczać etykiety w języku polskim.

Projektowane przepisy przewidują ponadto utworzenie Centralnego Rejestru Operatorów Urządzeń i Systemów Ochrony Przeciwpożarowej. W rejestrze tym będą znajdowały się np. informacje o podmiotach, które użytkują duże urządzenia chłodnicze, klimatyzacyjne, pompy ciepła czy systemy przeciwpożarowe, w których znajduje się co najmniej 3 kg substancji zubożającej warstwę ozonową bądź f-gazów.

Osoby serwisujące takie urządzenia będą musiały mieć odpowiedni certyfikat, który ma być wydawany bezterminowo. Obecnie są to świadectwa kwalifikacji, które mają 5-letnią ważność.

Nowe prawo będzie także nakładało obowiązek składania rocznych sprawozdań na podmioty wwożące bądź wywożące z Polski substancje zubożające warstwę ozonową oraz fluorowanych gazów cieplarnianych. Taki obowiązek będą również miały firmy wykorzystujące takie substancje w produkcji np.: pianek, produkcji czy serwisowania klimatyzatorów, oraz przedsiębiorstwa prowadzące recykling takich przedmiotów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.