Pożar endogeniczny w likwidowanej ścianie kopalniKnurów-Szczygłowice\"

Nowa szczyglowice ARC

fot: ARC

Instalacje do podziemnego wychwytu metanu z agregatami do produkcji prądu i ciepła zamontowano w kopalniach „Szczygłowice” <i>(na zdjęciu)</i> i &bdquo;Sośnica-Makoszowy”

fot: ARC

Górników pracujących przy likwidacji nieczynnej ściany wydobywczej ewakuowano we wtorek po południu w kopalni "Knurów-Szczygłowice" po wykryciu przez czujniki zwiększonego stężenia gazów spalinowych świadczących o pożarze endogenicznym w rejonie robót.

 

Zagrożenie wykryto na poziomie 650 m w Ruchu "Szczygłowice" połączonej od stycznia kopalni "Knurów-Szczygłowice". Do akcji ściągnięto zastępy ratowników z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Zabrzu. Ściana w rejonie pożaru nie była już eksploatowana, załoga demontowała za wyrobiska elementy obudów zmechanizowanych.

 

Jak nieoficjalnie dowiedział się nettg.pl, po wycofaniu ludzi i otamowaniu niebezpiecznego rejonu kopalni, górnicy nie wrócą już najprawdopodobniej po resztę pozostawionego wyposażenia a ściana zostanie trwale odcięta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.