Potrzebny dostęp do tańszego pieniądza

fot: ARC

Prognoza dochodów budżetu państwa na 2013 rok oparta jest na przewidywanej niższej niż w 2012 r. dynamice wzrostu PKB (2,2 proc. w porównaniu do 2,5 proc.)

fot: ARC

Polska gospodarka potrzebuje dostępu do tańszego pieniądza, w związku z tym Rada Polityki Pieniężnej powinna dalej obniżać stopy procentowe - uważają ekonomiści. Ich zdaniem inflacja nie jest obecnie problemem, a tańszy kredyt pozwoli rozkręcić gospodarkę.

W środę (6 lutego) RPP zdecyduje o stopach procentowych Narodowego Banku Polskiego. Ekonomiści spodziewają się obniżki 25 punktów bazowych, czyli 0,25 proc.

Stopy procentowe mają zarówno kluczowy wpływ na inflację, jak i kondycję gospodarki, która w Polsce w drugim półroczu 2012 r. wyraźnie spowolniła. GUS oszacował, że w ub. r. PKB wzrosło o 2 proc., podczas gdy rząd założył wzrost w wysokości 2,5 proc. Decyzje RPP przekładają się przede wszystkim na dostęp do pieniądza i koszt kredytu - im wyższe stopy tym trudniejszy dostęp do finansowania i droższe kredyty, ale i wyżej oprocentowane depozyty. Spadające stopy obniżają cenę pieniądza, powodują, że kredyt jest tańszy i bardziej dostępny, a to z kolei pobudza konsumpcję i inwestycje przedsiębiorstw.

- Firmy mające dostęp do tańszego kredytu chętniej inwestują, bo dzięki taniemu finansowaniu zwrot z inwestycji nie musi być bardzo wysoki. Napędza się popyt oraz wzrost gospodarczy, co zwiększa zapotrzebowanie na ręce do pracy, spada bezrobocie. (...) Pracownicy chcieliby więcej zarabiać, więc pojawia się presja płacowa - wyjaśniła główna ekonomista Raiffeisen Banku Marta Petka-Zagajewska.

Ponieważ bezrobocie spada, pracownikom udaje się wywalczyć podwyżki. Wynikające z podwyżek pensji dodatkowe koszty firmy wliczają w ceny oferowanych przez siebie produktów. Ceny podnoszą też sprzedawcy, którzy zauważają, że konsumenci i tak są skłonni zapłacić więcej. Wzrost cen (inflacja) powoduje, że pracownicy oczekują podniesienia płac, które zrekompensowałoby im spadającą wartość pieniądza - w ten sposób nakręca się spirala inflacji.

Zdaniem ekonomistów teraz zagrożenia inflacją nie ma i RPP może obniżać stopy procentowe. Petka-Zagajewska powiedziała, że walka z inflacją jest, co prawda celem nadrzędnym RPP, ale bank centralny w swoich zadaniach ma też wpisane, iż powinien dbać o wzrost gospodarczy - pod warunkiem, że realizacja tego celu nie będzie zagrażała inflacji.

- Polska gospodarka jest w fazie dekoniunktury, a po długim okresie, w który inflacja utrzymywała się na podwyższonym poziomie, wzrost cen zaczął szybko spadać. RPP otrzymała mandat do tego, żeby stopy obcinać. Właśnie teraz jest miejsce na łagodzenie polityki pieniężnej i wsparcie wzrostu gospodarczego przez RPP - uważa ekonomistka.

Według niej Rada powinna w środę obniżyć stopy procentowe o 25 pkt. bazowych, ale nie będzie to ostatnia obniżka.

- Stopy procentowe zostaną jeszcze kilka razy obniżone także po lutowym posiedzeniu RPP, zwłaszcza, że nie widać na razie żadnych zagrożeń inflacyjnych - oceniła. Jej zdaniem główna stopa może docelowo spaść do 3,25 proc. (obecnie wynosi 4 proc.).

Także główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki w rozmowie z PAP powiedział, że jego zdaniem polska gospodarka, która silnie odczuwa spadek popytu, potrzebuje obniżenia ceny pieniądza, więc w środę RPP powinna obniżyć stopy o 25 pkt.

- Mamy zacieśnienie na froncie fiskalnym, froncie kredytowym, a realne stopy (czyli powyżej inflacji - red.) są dosyć wysokie. Jednocześnie mamy znacząco słaby popyt krajowy, słabą konsumpcję i inwestycje, które jeszcze nie pokazały dołka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki

PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.