fot: solidarnosc-kat.pl
W piątek, 19 marca związkowcy z tyskiej spółki doszli do porozumienia z władzami zakładu, co zapobiegło strajkowi generalnemu
fot: solidarnosc-kat.pl
W czwartek, 19 marca, w tyskiej fabryce Nexteer Automotive odbył się strajk ostrzegawczy, o którym pisaliśmy w nettg.pl. Związkowcy z produkującej układy kierownicze firmy porozumieli się jednak w piątek z pracodawcą w sprawie wzrostu płac i zrezygnowali ze strajku generalnego, za którym w referendum opowiedziała się większość załogi.
- Po wielogodzinnych negocjacjach Solidarność z Nexteer Automotive Poland w Tychach podpisała porozumienie z pracodawcą. Strajk generalny w spółce nie odbędzie się - poinformował Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego Solidarności.
Zgodnie z zawartą umową płace zasadnicze wszystkich pracowników wzrosną o 210 zł brutto. Do 210 zł brutto (ze 140 zł) podniesiony będzie też stały dodatek, wypłacany wszystkim pracownikom.
W porozumieniu zawarto też zapisy istotne dla nowych pracowników Nexteer Automotive Poland. Ustalono, że płaca minimalna takich pracowników po 6 miesiącach wynosić będzie minimum 11 zł brutto za godzinę, a po 15 miesiącach - 12 zł brutto/godzinę.
O efektach porozumienia optymistycznie wypowiada się Grzegorz Zmuda, szef zakładowej "S" w tyskiej fabryce - Biorąc pod uwagę początkowe propozycje pracodawcy, zawarcie porozumienia w takiej treści uważam za sukces - mówi.
Nie bez znaczenia z punktu widzenia związku jest postawa władz fabryki. - Ludzie w referendum strajkowym i wczorajszym strajku ostrzegawczym pokazali, że są zdecydowani walczyć o to, co im się słusznie należy. Ale zawarcia porozumienia nie można traktować jako zwycięstwa tylko jednej strony. Władze spółki też powinny być zadowolone, bo osiągnięty kompromis jest korzystny dla wszystkich. Ważne, że udało się uniknąć strajku generalnego - mówi Zmuda, cytowany w komunikacie związku.