Popiersie b. ministra górnictwa PRL Jana Mitręgi odsłonięto w Katowicach
Popiersie, dłuta śląskiego rzeźbiarza Zygmunta Brachmańskiego, stanęło w „Benedyktynce” – reprezentacyjnej sali śląskiej książnicy, gdzie są już popiersia innych znanych Ślązaków: dyktatora III powstania śląskiego Wojciecha Korfantego, wojewody Jerzego Ziętka, pisarza Wilhelma Szewczyka.
Z inicjatywą uczczenia b. ministra, który należał do najbardziej znanych postaci polskiego górnictwa, wyszli jego przyjaciele i współpracownicy, którzy założyli Komitet Pamięci Jana Mitręgi. Wielu spośród nich to emerytowani pracownicy dozoru górniczego.
Dyrektor Biblioteki Śląskiej, prof. Jan Malicki, uznał, że nie ma przeszkód, by popiersie Mitręgi stanęło w sali, gdzie honoruje się wybitnych Ślązaków. Inicjatywa w tym zakresie nie zrodziła się jednak w bibliotece, lecz wyszła od środowisk związanych z b. PRL-owskim ministrem, który także po upadku PRL był na Śląsku szanowaną osobą.
- Pytanie, czy honorować kogoś, kogo działalność przypadła na okres PRL, jest błędne. Rzecz nie w tym, w jakim okresie ktoś działał, ale co zrobił, co po sobie zostawił i w jaki sposób dziś to służy – powiedział syn b. wicepremiera, znany śląski demograf prof. Marian Mitręga.
Dla władz PRL górnictwo i przemysł ciężki były podstawą gospodarki. Z inicjatywy Mitręgi wybudowano na Śląsku wiele nowych kopalń węgla kamiennego.
Mitręga był szanowany w wielu środowiskach. Na jego pogrzeb w ubiegłym roku przyszło kilka tysięcy osób, wśród nich działacze górniczej „Solidarności”.