Pomorskie: szacują straty z powodu braku decyzji ws. atomówki

fot: wikipedia

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma mieć moc 3 000 MW i być wyposażona w reaktor najnowszej generacji III lub III +. Koszt budowy szacowany jest na 35-55 mld zł

fot: wikipedia

Pomorskie gminy Choczewo, Gniewino i Krokowa, na terenie których rozważana jest budowa elektrowni atomowej, szacują, że straciły po ok. 6 mln zł z powodu przedłużających się przygotowań do inwestycji. Postulują wypłatę odszkodowań za poniesione straty.

Na terenie gmin Gniewino, Choczewo i Krokowa na Pomorzu znajdują się dwie badane obecnie lokalizacje elektrowni "Żarnowiec" i "Choczewo". Gminy podają, że w porównaniu z pierwotnym harmonogramem, wybór lokalizacji jest opóźniony o 3 lata, a zakończenie budowy o pięć lat.

Kierownik referatu rozwoju gminy, infrastruktury i środowiska w Gniewinie Mikołaj Orzeł wyjaśnił PAP, że straty wynikają z zablokowanej sprzedaży gruntów w pobliżu rozważanych lokalizacji oraz wstrzymania wydawania pozwoleń na budowę. Dopóki nie zapadnie decyzja o budowie, nie można np. ustalić wartości tych gruntów, ani ich przeznaczenia inwestycyjnego. - Inwestorzy uciekają, bo nie mogą się rozbudowywać i w ten sposób gminy tracą wpływy z podatków - dodał.

Ze względu na mniejsze niż planowane dochody, gminy mają też problem z zapewnieniem niezbędnego wkładu finansowego do projektów realizowanych z udziałem środków UE. - Gminy zaciągają kredyty na ten cel, co powoduje wzrost kosztów; zaciągnięcie kilku milionów kredytu oznacza przynajmniej kilkaset albo milion złotych kosztów jego obsługi w przyszłości i jest to strata, której byśmy nie ponieśli, gdyby wpływy były zrealizowane - tłumaczył Orzeł.

Powołując się na przygotowane przez prawników i ekspertów analizy, gminy podają, że w związku z przedłużającym się procesem przygotowań do budowy elektrowni, każda z nich straciła "kwoty rzędu od 6 mln zł w budżecie". Uważają, że straty będą rosnąć do momentu podjęcia wiążącej decyzji w sprawie atomówki. Dla porównania budżet gminy Gniewino wynosi ok. 40 mln zł.

O pomoc w sprawie przebiegu przygotowań do budowy elektrowni wójtowie gmin zwrócili się ostatnio w liście otwartym do premier Ewy Kopacz.

Samorządowcy ocenili w nim, że "projekt polskiej energetyki jądrowej napotyka na coraz poważniejsze problemy, które, jeśli nie zostaną właściwie rozwiązane, grożą wielkimi stratami natury finansowej, gospodarczej i społecznej". - Straty te będą odczuwalne w skali państwowej, regionalnej, jak i lokalnej, czego smutnym dowodem jest już aktualna sytuacja gmin Choczewo, Gniewino i Krokowa - tłumaczą.

Wójtowie gmin Choczewo, Gniewino i Krokowa postulują podpisanie umowy dotyczącej pakietu gwarancyjnego w przypadku zaniechania lub przerwania inwestycji oraz wypłatę odszkodowań za straty poniesione do tej pory przez gminy.

Samorządowcy uważają "za niezbędne zarówno wypłaty odszkodowań za dotychczasowe straty (...), jak i szczegółowe uzgodnienie planów przyszłego ich rozwoju przy zaangażowaniu inwestora, funduszy europejskich i rządowych, sfinalizowane w formie wiążących dokumentów".

"Niewyobrażalna jest dla nas dalsza realizacja scenariusza, w którym rozwój gmin Choczewo, Gniewino i Krokowa będzie zahamowany poprzez fakt niezrekompensowania samorządom strat, które poniosły one w ciągle przedłużającym się okresie przygotowań do budowy elektrowni jądrowej" - czytamy w liście samorządowców do premier.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.